Śnieżyca uderzy z wielką mocą. Meteorolodzy wskazali datę przełomu
Z najnowszych wyliczeń europejskiego modelu ECMWF wynika, że do Polski już wkrótce mogą wrócić opady śniegu wymieszane z deszczem. Zimowa aura powinna objąć znaczną część kraju. Meteorolodzy wskazali kluczowe daty dla kwietnia.
2026-04-02, 10:15
- Wielka zmiana tuż przed Wielkanocą. Meteorolodzy wskazali datę
- Co z kontraktem Francisco Roiga? Menedżerka Świątek: Żadnych szczegółów
- Ukryli cele głęboko pod ziemią. USA i tak je dosięgły
- Ukraińcy kruszą rosyjską obronę. "Ptaki Madziara" pokazały nagranie
Zima wraca do Polski? Meteorolodzy wskazali datę przełomu
Prognoza, którą publikujemy, jest oparta na wynikach predykcji numerycznego modelu pogodowego ECMWF. To tzw. FUS (Far Ultra-long Scenario), czyli długoterminowa prognoza, której wyniki mogą ulec zmianie.
Według europejskich meteorologów jeszcze w pierwszej połowie kwietnia do Polski mogą dotrzeć opady śniegu. Pierwsze oznaki zimowej aury powinny się pojawić już na początku drugiego tygodnia - zwłaszcza na północy i południowym wschodzie. Kulminacyjne uderzenie nadejdzie jednak w piątek 10 kwietnia.
Wówczas od północy do Polski wejdzie rozległa strefa opadów, która najpierw obejmie pas od Wybrzeża na Pomorzu aż do centralnej części kraju. Opady miejscami będą sięgać 40 mm na godzinę.
Prognoza opadów na 10 kwietnia (źródło: ECMWF) Śnieżyca będzie się rozwijać dość szybko i do południa obejmie niemal wszystkie regiony. Wczesnym wieczorem opady skoncentrują się na Kujawach, Mazowszu i Podlasiu, gdzie ponownie przybiorą na intensywności.
Prognoza na sobotę 11 kwietnia. "Powyżej 20 mm na godzinę"
W sobotę nie spadnie tak dużo śniegu. Biały puch pojawi się przede wszystkim na północnym wschodzie i częściowo w centrum kraju. Dotyczy to zwłaszcza wczesnych godzin porannych. Około południa opady będą już mieszane, a późnym popołudniem i wieczorem wycofają się z Polski w kierunku wschodnim, jednak nie na długo.
Już następnego dnia, wieczorem, od południowego zachodu nadciągnie duża strefa opadów śniegu, nawet powyżej 20 mm na godzinę. W pierwszej kolejności obejmie Dolny Śląsk, Ziemię Lubuską i Wielkopolskę.
Prognoza opadów na 12 kwietnia (źródło: ECMWF) Będzie się przesuwać na północ, tracąc przy tym na sile. Dotrze do Pomorza Zachodniego, Podlasia oraz Warmii i Mazur, jednak tam opady będą już słabsze. Ostatecznie po północy opuści terytorium Polski w kierunku północnym.
Prognoza opadów na 13 kwietnia (źródło: ECMWF) Kolejne dni to już przede wszystkim silne deszcze. W poniedziałek od południa w Polskę uderzy rozległy front, który przejdzie przez cały kraj w kierunku północnym. W tym czasie w wielu miejscach poziom opadów sięgnie nawet 7,5 mm na godzinę.
- Nadciąga potężna ulewa. Wiadomo, kiedy kulminacja
- Niebo zrobiło się czerwone. Niezwykłe zjawisko na Krecie
Źródła: ECMWF/PolskieRadio24.pl/egz