Przełom ws. podpalenia Marywilskiej 44. Śledczy ujawniają szczegóły

To nie były przypadkowe pożary. Śledczy ujawniają kulisy operacji sabotażowej, za którą miały stać rosyjskie służby. Na ławie oskarżonych zasiądzie pięć osób.

2026-04-02, 10:18

Przełom ws. podpalenia Marywilskiej 44. Śledczy ujawniają szczegóły
Pożar kompleksu handlowego przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie. Foto: Tomasz Jedrzejowski/REPORTER

Jest akt oskarżenia w sprawie podpaleń sklepów w Europie

Polskie służby zakończyły jeden z kluczowych wątków śledztwa dotyczącego serii podpaleń w Europie. Akt oskarżenia objął pięć osób podejrzanych o udział w sabotażu zleconym przez rosyjski wywiad wojskowy.

Sprawa dotyczy m.in. pożaru kompleksu handlowego przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie, marketu OBI, sklepu IKEA w Wilnie oraz próby podpalenia kolejnego obiektu tej sieci w Rydze. Śledczy nie mają wątpliwości - działania były celowe i miały charakter terrorystyczny.

Kulisy siatki sabotażystów. Ukrainiec działał na zlecenie Rosji

Według ustaleń, za operacją stała siatka agentów działających na zlecenie rosyjskiego GRU. Ich celem było nie tylko wywołanie strat materialnych, ale także zastraszenie państw wspierających Ukrainę oraz destabilizacja sytuacji w regionie.

Kluczową postacią w sprawie jest 19-letni Ukrainiec, który - jak ustalono - brał udział w działaniach sabotażowych w kilku krajach. Miał odpowiadać m.in. za podpalenie sklepu IKEA w Wilnie, za co został już skazany na Litwie. Śledczy wiążą go także ze zdarzeniami w Warszawie.

Mechanizm działania był podobny: sprawcy przygotowywali ładunki zapalające z użyciem łatwopalnych substancji i timerów, a następnie dokumentowali efekty swoich działań. Nagrania trafiały do zleceniodawców i były wykorzystywane w rosyjskiej propagandzie.

Sprawcom podpaleń grozi nawet dożywocie

W sprawie pojawia się również wątek obywatela Białorusi, który miał dokonać podpalenia marketu OBI w Warszawie oraz innych podobnych ataków. Według śledczych działał na zlecenie rosyjskich służb, choć wcześniej przedstawił się jako opozycjonista.

Pozostali oskarżeni mają odpowiadać m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pomoc w ucieczkach oraz inne przestępstwa związane z działalnością siatki.

Za sabotaż i działania o charakterze terrorystycznym grożą bardzo surowe kary - nawet dożywotnie więzienie. Śledztwo pokazuje, że podpalenia nie były odosobnionymi incydentami, lecz elementem szerszej operacji wymierzonej w państwa Unii Europejskiej.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/tvp.info/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej