Miliardy do zapłaty Pfizerowi. "Każdy rząd zamawiał więcej"

Polska ma zapłacić firmie Pfizer miliard 300 milionów euro za nieodebrane szczepionki covidowe. - Każdy rząd zamawiał wtedy trochę więcej tych szczepionek. Poziom wyszczepienia Polaków nie był jakiś rekordowy, dlatego że zaczęły działać wtedy tragiczne dla spójności społecznej ruchy antyszczepionkowe, które namawiały ludzi, przekonywały polskie społeczeństwo, że szczepionki mogą zaszkodzić, a nie pomóc - powiedział w Polskim Radiu 24 Arkadiusz Gruszczyński z "Gazety Wyborczej".

2026-04-02, 11:25

Miliardy do zapłaty Pfizerowi. "Każdy rząd zamawiał więcej"
Sąd w Brukseli orzekł w środę, że Polska musi odebrać pozostałe dawki szczepionki i zapłacić 5 mld 644 mln zł firmie Pfizer. Foto: Marin Driguez/SIPA/SIPA/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Sąd w Brukseli orzekł w środę, że Polska musi odebrać pozostałe dawki szczepionki i zapłacić 5 mld 644 mln zł firmie Pfizer
  • Ministerstwo Zdrowia ma w planach odwołać się od tej decyzji
  • Błędem politycznym i handlowym, gospodarczym było to, żeśmy tych szczepionek nie odebrali - stwierdził Arkadiusz Gruszczyński

Sąd Pierwszej Instancji w Brukseli orzekł w środę, że Polska musi zrealizować umowę zawartą z amerykańskim koncernem farmaceutycznym Pfizer na zakup szczepionek przeciwko COVID-19. Ma odebrać pozostałe dawki szczepionki i zapłacić 5 mld 644 mln zł. Wyrok jest nieprawomocny. Spór toczy się przed sądem w Brukseli, ponieważ to tam została zawarta umowa między Komisją Europejską a Pfizerem.

Producent szczepionek Pfizer pozwał Polskę i Rumunię, argumentując, że oba kraje powinny były przyjąć szczepionki, bo były do tego zobowiązane kontraktem Komisji Europejskiej. Polska w 2022 roku odmówiła ich przyjęcia, tłumacząc to mniejszą liczbą zakażeń i trwającą wojną na Ukrainie. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że odwoła się od nieprawomocnego wyroku belgijskiego sądu.

Wyrok na platformie X skomentował premier Donald Tusk: "Rząd Morawieckiego zamówił szczepionki na COVID, których nie odebrał i za które nie zapłacił. Polska, a więc my wszyscy, będziemy musieli zapłacić za tę skrajną głupotę PiS ponad 6 miliardów kary. I to niestety nie jest prima aprilis" - napisał premier.

Posłuchaj

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" Arkadiusz Gruszczyński gościem Małgorzaty Żochowskiej (Temat dnia) 17:59
+
Dodaj do playlisty

"Umów trzeba przestrzegać"

Arkadiusz Gruszczyński zwrócił uwagę, że "każdy rząd zamawiał wtedy trochę więcej tych szczepionek". - Poziom wyszczepienia Polaków nie był jakiś bardzo rekordowy, dlatego że zaczęły działać wtedy tragiczne dla spójności społecznej ruchy antyszczepionkowe, które namawiały ludzi, przekonywały polskie społeczeństwo, że szczepionki mogą zaszkodzić, a nie pomóc. I co byśmy wtedy zrobili z tymi szczepionkami? Pewnie też byśmy je zutylizowali. No ale umów trzeba przestrzegać. Jeżeli się zamawia meble do domu i potem się zmienia zdanie, i ich się nie odbiera, to przecież trzeba za to zapłacić - powiedział.

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" przyznał, że rozumie mechanizm, który stał za decyzjami ówczesnego rządu w sprawie zakupu szczepionek i nie do końca zgadza się z zarzutami wobec Morawieckiego. Porównał sytuację ze szczepionkami do zakupu uzbrojenia przez Polskę. - Kiedy wybuchła wojna w Ukrainie, każdy rząd polski robiłby to samo, co Mariusz Błaszczak, czyli kupowałby to, co było wtedy dostępne. I to samo jest z tymi szczepionkami Pfizera. Kupowaliśmy wtedy, bo było dostępne. Błędem politycznym i handlowym, gospodarczym było to, żeśmy tych szczepionek nie odebrali - stwierdził.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej