Pilny komunikat wojska. Polska nagle poderwała myśliwce
Po godz. 10 rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Ma to związek ze zmasowanym atakiem Rosji na Ukrainę. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych w komunikacie po godz. 11 podało, że działanie zakończyło się i nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej kraju.
2026-04-03, 10:12
Polska poderwała myśliwce. "Stan najwyższej gotowości"
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało komunikat w piątek po godzinie 10. "W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej" - czytamy.
Dowództwo wyjaśniło, że zgodnie z obowiązującymi procedurami "uruchomiono niezbędne siły i środki pozostające w dyspozycji". Poderwane zostały dyżurne myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły "stan najwyższej gotowości" - zaznaczono.
Wojsko przekazało, że działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej. "W szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów" - podkreślono. Jak zaznaczono, sytuacja jest na bieżąco monitorowana. "Podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - widnieje w komunikacie.
Po godz. 11 w kolejnym komunikacie podano, że operowanie wojskowego lotnictwa zostało zakończone. "Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - napsano.
Trwa zmasowany atak na Ukrainę
Obecnie w niemalże całej Ukrainie obowiązuje alarm przeciwlotniczy. Na antenie ukraińskiej telewizji rzecznik Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy, pułkownik Jurij Ignat powiadomił, że Rosja poderwała bombowce strategiczne Tu-95 i Tu-160. Portal Ukrainska Pravda podaje, że z Rosji wystartował także myśliwiec MiG-31K.
Wcześniej, w piątek nad ranem, Rosja przy użyciu rakiet balistycznych 10 razy atakowała w obwodach charkowskim, dniepropietrowskim, czerkaskim, sumskim oraz winnickim. Według rzecznika do godziny 7 rano (czasu ukraińskiego) Rosja użyła ok. 240 dronów, na godzinę 10 było ich ponad 400.
"Kijów szykuje się na poważny poranny atak"
O atakach (przed godziną 9) informował także korespondent Telewizji Polskiej w Ukrainie Piotr Kaszuwara. "Kijów szykuje się na poważny poranny atak. Rosja wystrzeliła już ponad 300 dronów bojowych typu Shahed, około 100 z nich leci w kierunku stolicy i próbuje ją okrążać" - przekazał w mediach społecznościowych.
Jak ocenił, jest to "nietypowa taktyka". Dodał, że Rosja poderwała także dziewięć bombowców, które w stronę ukraińskiej stolicy wystrzeliły rakiety manewrujące.
- Alarm przy granicy z Rosją. Kraj NATO ujawnia, co zrobi z obcymi dronami
- Dwa rosyjskie miasta żyją w strachu. Obawiają się dronów
Źródło: PolskieRadio24.pl/aw