Wyciek ropy na Bałtyku. Szwecja zatrzymała statek "floty cieni"
Szwedzkie służby zatrzymały na Bałtyku tankowiec podejrzewany o spowodowanie wycieku ropy, co może być pierwszym takim przypadkiem powiązanym z jednostką objętą sankcjami. Sprawa wywołała szeroką reakcję służb i uruchomienie śledztwa w sprawie zanieczyszczenia środowiska.
2026-04-03, 11:53
Tankowiec zatrzymany na Bałtyku. Podejrzenia o wyciek ropy
W piątek 3 kwietnia rano Szwedzka Straż Przybrzeżna przejęła kontrolę nad tankowcem Flora 1 w pobliżu Ystad. Jednostka znajdowała się na liście sankcyjnej i wzbudzała wątpliwości co do swojej bandery. Załoga statku jest podejrzewana o doprowadzenie do wycieku ropy na wschód od Gotlandii.
Sygnałem do działania był zauważony dzień wcześniej przez samolot patrolowy ślad zanieczyszczenia o długości ok. 12 km. Analiza wskazała na związek plamy ropy z tankowcem, który wcześniej wypłynął z portu nad Zatoką Fińską. W wyniku interwencji statek został zmuszony do zakotwiczenia, a funkcjonariusze weszli na pokład, gdzie prowadzone są czynności dochodzeniowe. Na jednostce znajduje się 24 członków załogi.
Śledztwo i możliwe zarzuty
Sprawą zajęła się prokuratura, która bada okoliczności potencjalnego skażenia Morza Bałtyckiego. Nie wyklucza się rozszerzenia zarzutów, m.in. o nieprawidłowości związane z rejestracją jednostki i jej statusem prawnym. Do sytuacji odniósł się minister obrony cywilnej Carl-Oscar Bohlin. - Straż Przybrzeżna nie widzi obecnie bezpośredniego zagrożenia przedostaniem się ropy na ląd. W razie potrzeby może podjąć działania w celu oczyszczenia - przekazał.
Z dostępnych danych wynika, że tankowiec płynął z rosyjskiego portu Primorsk do Santos. Według służb to pierwszy przypadek, w którym udało się bezpośrednio powiązać zanieczyszczenie z jednostką objętą sankcjami. To nie odosobniona sytuacja - w marcu w rejonie Trelleborg zatrzymano inne statki, których kapitanowie podejrzani są o używanie fałszywych bander.
- Lodowaty front przykryje Polskę. Meteorolodzy pokazali animację
- Ruch Nawrockiego ws. PIP. "Prezydent patrzy na to, co mu się opłaca"
- Tarcza "CPN" obejmie LPG? Wiceminister rozwiewa nadzieje
Źródło: PAP/tw