Ruch Nawrockiego ws. PIP. "Prezydent patrzy na to, co mu się opłaca"

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o Państwowej Inspekcji Pracy, ale skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. - Pan prezydent musi zwracać uwagę na to, co mu się opłaca wetować. Weto przestanie pełnić swoją rolę, jeśli będzie stosowane zbyt często - podkreśliła politolożka dr Magdalena Nowak-Paralusz.

2026-04-03, 11:00

Ruch Nawrockiego ws. PIP. "Prezydent patrzy na to, co mu się opłaca"
Karol Nawrocki . Foto: Anita Walczewska/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Karol Nawrocki podpisał ustawę reformującą Państwową Inspekcję Pracy, ale jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego
  • Nowelizacja wzmacnia kompetencje PIP 
  • Zdaniem dr Magdaleny Nowak-Paralusz zbyt częste wetowanie ustaw sprawia, że tracą one swoją polityczną rolę

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę dotyczącą Państwowej Inspekcji Pracy, jednocześnie kierując ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. To rozwiązanie, które pozwala wejść przepisom w życie, ale jednocześnie otwiera drogę do ich zbadania pod kątem zgodności z konstytucją. Nowelizacja wzmacnia kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie przekształcania umów cywilno-prawnych i firma-firma na umowy o pracę. Decyzję prezydenta komentowała w Polskim Radiu 24 politolożka Magdalena Nowak-Paralusz z Uniwersytetu WSB Merito. - Prezydent musiał coś podpisać. Z prostej przyczyny. Kwestia wetowania jest fajna i daje polityczne korzyści w momencie, kiedy jest stosowana raz na jakiś czas. Jeśli jest stosowana nieustająco, traci swój impet - zaznaczyła.

Jak dodała, nadużywanie weta osłabia jego znaczenie jako narzędzia wpływu na rząd, którym kieruje Donald Tusk. - Pan prezydent, budując swoją polityczną rolę w polskiej polityce, musi zwracać uwagę na to, co mu się opłaca, a czego mu się nie opłaca wetować. Zbyt częste weto przestanie pełnić tę rolę utrudniającą życie premierowi - podkreśliła. W jej ocenie sam podpis nie jest zaskoczeniem, a kluczowe znaczenie ma decyzja o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. - Podpis nie dziwi. A wysłanie do Trybunału Konstytucyjnego to jest właśnie ta walka, ta polska kłótnia, w której spieramy się o wszystko, także o każdą ustawę - zaznaczyła.

Posłuchaj

dr Magdalena Nowak-Paralusz o ruchu prezydenta w sprawie PIP (Temat dnia) 13:55
+
Dodaj do playlisty

Polityczny spór o Trybunał Konstytucyjny

Ekspertka zwróciła uwagę również na trwający spór polityczny wokół Trybunału Konstytucyjnego. - Spór ten nie jest - jakby się mogło wydawać - tylko w obszarze prawnym, gdzie powinni się wypowiadać prawnicy, ale w politycznym. A my musimy tu patrzeć na reguły gry i legitymizację władzy - powiedziała. - W tej chwili mamy zakłócenie podstawowego poczucia ładu instytucjonalnego w naszym kraju. A to jest bardzo duży problem. Tak naprawdę już nie chodzi o to, kto wybiera sędziów, ale o to, czy mamy wspólne rozumienie tego, jak powinno działać państwo - dodała. W rozmowie pojawił się również wątek innych ustaw podpisywanych przez prezydenta, w tym tych o wyraźnym znaczeniu społecznym. Jak podkreśliła Nowak-Paralusz, także te podpisy prezydenta - jak w przypadku ustawy o cenach paliw - mogą mieć wymiar polityczny. - I tu dochodzimy do tego, czy podpisywanie ustaw to są tylko decyzje dotyczące konkretnego obszaru, czy są to jednak decyzje polityczne. Ta ustawa również była ustawą polityczną - zaznaczyła.

Zdaniem politolożki w przypadku regulacji dotyczących bezpośrednio obywateli pole manewru prezydenta jest ograniczone. - Zwróćmy uwagę, co by się zadziało, gdyby pan prezydent takiej ustawy w sprawie cen paliw nie podpisał albo podpisał i wysłał do Trybunału. Wówczas by się ośmieszył - powiedziała. - W związku z tym, że to dotyczy społeczeństwa - a Karol Nawrocki wielokrotnie w swojej komunikacji pokazuje, że jest dla ludzi - więc logika pokazuje, że absolutnie nie mógł zawetować tej ustawy - podkreśliła.

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Grzegorz Frątczak
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej