Trump krytykuje papieża. Kard. Ryś: to nie wzięło się znikąd
Kardynał Grzegorz Ryś ocenił, że stanowcza postawa papieża Leona XIV to dowód na konieczność głoszenia prawdy wbrew politycznej poprawności. Metropolita krakowski stanął w obronie Ojca Świętego, który po krytyce ze strony Donalda Trumpa zapowiedział, że nie zamierza wchodzić w polemikę z amerykańską administracją.
2026-04-14, 13:20
Kard. Ryś o słowach papieża: trzeba mówić prawdę, nawet jeśli jest niewygodna
Papież Leon XIV podczas poniedziałkowej rozmowy z dziennikarzami na pokładzie samolotu lecącego do Algierii zapowiedział, że nadal będzie konsekwentnie apelował o pokój i sprzeciwiał się wojnie. Podkreślił również, że nie obawia się administracji Stanów Zjednoczonych, a odnosząc się do wypowiedzi Donalda Trumpa zaznaczył, że nie zamierza podejmować z nim publicznej polemiki.
Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś ocenił, że słowa papieża są wyraźnym sygnałem, iż należy mówić prawdę, nawet jeśli jest ona niewygodna. - To nie wzięło się znikąd, tylko z wyraźnego stanowiska papieża wobec wojny, która trwa - powiedział.
Hierarcha dodał także, że sugestie, jakoby papież zawdzięczał swój wybór wsparciu prezydenta USA, pozostają bez komentarza. - Ojciec święty wyraźnie pokazuje, że trzeba mówić prawdę, która niekoniecznie musi być popularna i akceptowalna przez każdego - zaznaczył.
Napięcie na linii Watykan-Waszyngton
W niedzielę amerykański prezydent napisał w mediach społecznościowych, że nie podoba mu się papież, który twierdzi, że posiadanie broni nuklearnej jest w porządku. "Nie chcemy papieża, który uważa, że przestępczość w naszych miastach jest OK" - podkreślił.
Następnego dnia Donald Trump w rozmowie z CBS News wyraził przekonanie, że zrobił dla Kościoła katolickiego więcej niż jakikolwiek inny prezydent w ciągu ostatnich 100 lat. Dodał, że papież Leon XIV nie powinien angażować się w politykę. Powiedział też, że nie jest pewny, czy urodzony w USA papież Leon XIV odwiedzi Stany Zjednoczone w czasie jego prezydentury. - Nie mam pojęcia. To zależy od niego, nie ode mnie - oznajmił.
Prezydent przyznał, że był zaskoczony poruszeniem ze strony chrześcijańskiej prawicy z powodu opublikowania przez niego grafiki wygenerowanej przez sztuczną inteligencję, na której był ubrany w szaty Jezusa. Obrazek w poniedziałek usunięto z profilu prezydenta. Prezydent USA powiedział, że grafika była wykonana przez "bardzo pięknego, utalentowanego artystę".
Zapewnił, że był przekonany, iż zdjęcie miało przedstawiać go jako lekarza, a nie Jezusa. Pytany o to, dlaczego usunął grafikę, odparł: "Normalnie nie lubię tego robić, ale nie chciałem, żeby ktoś był zdezorientowany. Ludzie byli zdezorientowani".
- Szef BBN reaguje na wpis Trumpa. "Przekracza wszelkie normy"
- Papież mówił o wojnie i nie krył emocji. Odniósł się do św. Jana Pawła II
- Papież w meczecie. To nie pierwsza tego rodzaju wizyta
Źródło: Polskie Radio/PAP/nł