Polscy siatkarze poznali pierwszych rywali. Tu z nimi zagrają

Polscy siatkarze w maju zainaugurują sezon reprezentacyjny. Kibice już mogą odliczać dni, kiedy znów na parkiecie zobaczą Biało-Czerwonych. Podopieczni Nikoli Grbicia poznali rywali, z którymi zmierzą się w Sosnowcu i Katowicach.

2026-04-14, 14:18

Polscy siatkarze poznali pierwszych rywali. Tu z nimi zagrają
Siatkarze zagrają turniej w maju. Foto: Iwanczuk/Sport/REPORTER
Czytaj także:

Polscy siatkarze poznali pierwszych rywali

Reprezentacja Polski w siatkówce po zgrupowaniu w Spale uda się na Śląsk, gdzie po raz pierwszy w tym roku zaprezentują się przed swoimi kibicami. W dniach 20-23 maja podopieczni Nikoli Grbicia zmierzą się z: Serbią, Bułgarią i Ukrainą.

- Turniej będzie mocno obsadzony, bo to pierwszy rok, kiedy zaczynają się kwalifikacje do igrzysk olimpijskich. Rozpoczniemy tymi zawodami sezon kadrowy. W tym roku czeka nas Liga Narodów i najważniejsza impreza, jaka będą mistrzostwa Europy. Zwycięstwo w nich daje bezpośredni awans do igrzysk. Wszystkie reprezentacje chcą się więc przygotować jak najlepiej - powiedział prezes PZPS Sebastian Świderski.

Na początek Polacy zagrają 20 maja z Serbią w Sosnowcu. Pozostałe dwa spotkania - z Ukrainą (22 maja) i Bułgarią (23 maja) - odbędą się w katowickim Spodku. -  W czwartek mamy spotkanie z trenerem kadry Nikolą Grbiciem. Będziemy rozmawiać o sezonie, o zawodnikach, którzy do niego przystąpią – podkreślił szef polskiej federacji siatkarskiej.

Trudne zadanie Nikoli Grbicia

Świderski przyznał, że co roku Grbić uzupełnia skład. Serbski szkoleniowiec będzie musiał poradzić sobie bez Marcina Janusza, który z powodów zdrowotnych zakończył reprezentacyjną karierę.

- Bardzo chciał mieć Marcina Janusza w zespole, jednak zawodnik – z powodu problemów zdrowotnych - zrezygnował i trzeba budować coś innego. Już w zeszłym roku – biorąc pod uwagę te kwestie - postawił na Marcina Komendę i Jana Firleja. Powoła prawdopodobnie młodych rozgrywających. Nikola skupia się nie tylko na tym, co tu i teraz, ale też na tym, co ma być za dwa, trzy lata – wyjaśnił.

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/mw

Polecane

Wróć do strony głównej