Wielkie mewy zaczęły atakować dzieci. Władze wypowiedziały im wojnę
W szkockim Inverness przybywa zgłoszeń dotyczących agresywnych mew. Ptaki coraz częściej zbliżają się do ludzi i stanowią zagrożenie, zwłaszcza dla dzieci. Władze zapowiadają działania, które mają ograniczyć liczbę incydentów i przywrócić poczucie bezpieczeństwa w mieście.
2026-04-14, 17:52
Dzieci celem mew. Niepokój w Szkocji
Frytki wyrwane z ręki, znikające w jednej chwili lody i nagłe ataki z powietrza - takie sytuacje coraz częściej opisują mieszkańcy Inverness. Wśród mieszkańców narasta niepokój, bo mewy, które na Wyspach są dwa razy większe niż te w Polsce, bez obaw podlatują do ludzi i próbują od nich zdobyć pożywienie.
Mewy stały się w Inverness wrogiem publicznym numer jeden po tym, jak zaczęły atakować najmłodszych mieszkańców miasta. W ciągu ostatnich dwóch tygodni ucierpiało kilkoro dzieci. Choć obrażenia nie były poważne, ale rodzice obawiają się o bezpieczeństwo najmłodszych.
Tak chcą ograniczyć ataki
Specjaliści wskazują, że przyczyną takiego zachowania jest między innymi okres lęgowy. W tym czasie mewy bronią swoich gniazd, często zlokalizowanych na dachach budynków. Władze Inverness chcą zapobiec kolejnym atakom mew - w planach jest montaż zabezpieczeń na budynkach oraz kampania informacyjna.
Mewy są w Wielkiej Brytanii gatunkiem chronionym, dlatego podejmowane działania muszą być zgodne z prawem.
- Rtęć w oceanach. Naukowcy odkryli, gdzie jest jej najwięcej. Pomogły ptaki morskie
- "Gołębie mają swoją pożyteczną funkcję". Ortnitolożka objaśnia
- Zachwycające widoki i duże problemy. Tak wygląda świat oczami bociana
Źródło: Polskie Radio/Anna Rączkowska