Ważą się losy Macieja Maciusiaka. Zagranica kusi trenera medalistów?

Trener polskich skoczków narciarskich, medalistów olimpijskich, Maciej Maciusiak nie wprost przyznał, że miał oferty pracy z innych federacji. - Nie zaprzeczam ani nie potwierdzam - powiedział. Sprawa przedłużenia jego umowy z Polskim Związkiem Narciarskim może się wyjaśnić 22 kwietnia.

2026-04-15, 15:38

Ważą się losy Macieja Maciusiaka. Zagranica kusi trenera medalistów?
Maciej Macisuiak jeszcze nie ma nowego kontratu z PZN. Foto: PAP/Grzegorz Momot
Czytaj także:

Maciej Maciusiak otrzymał oferty pracy z innych federacji?

Trzy medale olimpijskie i rosnące zainteresowanie z zagranicy – Maciej Maciusiak znalazł się w centrum uwagi po znakomitym sezonie polskich skoczków. Szkoleniowiec, który doprowadził swoich zawodników do sukcesów na igrzyskach, przyznał nie wprost, że otrzymał oferty pracy z innych federacji. — Nie zaprzeczam ani nie potwierdzam — powiedział, pozostawiając sprawę otwartą.

Efekty jego pracy mówią same za siebie. Podopieczni Maciusiaka wrócili z igrzysk z trzema medalami, a największą gwiazdą został 19-letni Kacper Tomasiak. Młody skoczek zdobył srebro na normalnej skoczni, brąz na dużej oraz kolejne srebro w konkursie duetów razem z Pawłem Wąskiem. To najlepszy dowód, że obrana droga przyniosła efekty.

Sam trener podkreśla, że kluczem do sukcesu była jedność zespołu i odbudowa zaufania w trudnym momencie sezonu. — Razem wygrywaliśmy, razem przegrywaliśmy. Przetrwaliśmy najcięższe chwile i przywieźliśmy trzy krążki — zaznaczył. Nie ukrywa też, że droga do tego wyniku była wyboista, a krytyka momentami uderzała również w jego najbliższych w tym żony i 19-letniego syna, czynnego sportowca. 

Otrzymywał jednak od rodziny duże wsparcie. Przyznał, że najtrudniejszą decyzją było nominowanie trzech zawodników do grona olimpijczyków, bo tylko tylu skoczków mógł wskazać. - Tych decyzji na pewno nie zapomnę do końca życia, bo było bardzo emocjonująco. Nie sztuka powiedzieć tym zawodnikom, którzy jadą, ale tej piątce, szóstce, która zostanie w domu. Wszyscy to jednak zaakceptowali i można było jechać z czystą głową na igrzyska - dodał.

Decyzja o przyszłości Maciusiaka wkrótce

Przyszłość szkoleniowca pozostaje jednak niepewna. Jego kontrakt z Polskim Związkiem Narciarskim nie został jeszcze przedłużony, a decyzje mogą zapaść podczas posiedzenia zarządu zaplanowanego na 22 kwietnia. Niewykluczone też, że na ostateczne rozstrzygnięcia trzeba będzie czekać do czerwcowego walnego zgromadzenia.

Mimo tej niepewności Maciusiak nie zwalnia tempa. Już planuje przygotowania do kolejnego sezonu, podkreślając, że w skokach nie ma czasu na przestoje. — Nie możemy czekać, każdy dzień ucieka. Ten okres to najcięższa praca w roku — przyznał.

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ah

Polecane

Wróć do strony głównej