Sprawa senatora Lenza. "Będzie dogłębnie wyjaśniona"

Nie milkną echa wokół doniesień o operacji bliskiej osoby senatora Tomasza Lenza. Zabieg - według informacji przekazywanych przez media - miał być wykonany poza kolejką. Szpital prowadzi postępowanie w sprawie, a polityk złożył zawiadomienie do prokuratury. - Jeśli sprawa nawet już otarła się o prokuraturę, to wydaje się, że będzie dogłębnie wyjaśniona. Natomiast oczywiście oczekujemy, że nikt nie będzie korzystał z przywilejów - mówił wicemarszałek Senatu Maciej Żywno.

2026-04-16, 17:33

Sprawa senatora Lenza. "Będzie dogłębnie wyjaśniona"
Maciej Żywno . Foto: Polskie Radio 24

Najważniejsze informacje w skrócie

  • WP powiadomiła, że osoba z rodziny senatora Lenza miała zostać zoperowana poza kolejką
  • W szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim komisja wewnętrzna prowadzi postępowanie wyjaśniające
  • - Sprawa jest o tyle grubsza, że pan senator Lenz zgłosił sprawę do prokuratury względem tego, co mówi dyrektor szpitala - powiedział senator Żywno

OGLĄDAJ. Maciej Żywno gościem Pawła Pawłowskiego 

Według doniesień WP syn senatora Tomasza Lenza został zoperowany poza kolejnością. Portal podał, że w udzielaniu pomocy medycznej mieli uczestniczyć ordynator chirurgii i anestezjolog, którzy w tym czasie pełnili dyżury na różnych oddziałach. O doniesienia zapytany został w Polskim Radiu 24 Maciej Żywno, wicemarszałek Senatu (Polska 2050). - Sprawa nie jest jednoznaczna. Jako prezydium będziemy ją rozpatrywać pod kątem etycznym - mówił. Wicemarszałek Senatu nawiązał do oświadczenia, które wydał Tomasz Lenz. - Broni się, ale też wyjaśnia całą sytuację. Nie ma tutaj powodów, by nie wierzyć w jego i jego małżonki wyjaśnienia - stwierdził.

- Sprawa jest o tyle grubsza, że pan senator Lenz zgłosił sprawę do prokuratury względem tego, co mówi dyrektor szpitala. Sprawę trzeba wyjaśnić. Przede wszystkim trzeba postawić na to, że życie i zdrowie dziecka jest ważne. Z jednej strony rodzice zawsze go będą bronić, ale tu według senatora Lenza jest wskazanie na to, że wszystko odbyło się zgodnie z regułami gry. Jeżeli nie, to musi to wyjaśnić - mówił w Polskim Radiu 24. Senator podkreślił, że obecnie sprawa jest w toku, więc nie chciałby dokonywać jednoznacznej oceny.

Posłuchaj

Maciej Żywno gościem Pawła Pawłowskiego (24 pytania) 13:31
+
Dodaj do playlisty

"Oczekujemy, że nikt nie będzie korzystał z przywilejów"

Prowadzący poruszył wątek anestezjologa. Dziennikarze WP twierdzą, że został on specjalnie sprowadzony z innego oddziału, gdzie pełnił dyżur. Maciej Żywno nie odniósł się do tych doniesień, ponownie podkreślając, że sprawa jest wyjaśniana. - Ona mija się z tym, co pan senator pokazuje w dokumentach, z tym, co mówią lekarze oraz tym, co mówi pan dyrektor szpitala. Zatem jeśli sprawa nawet już otarła się o prokuraturę, to wydaje się, że będzie dogłębnie wyjaśniona. Natomiast oczywiście oczekujemy, że nikt nie będzie korzystał z przywilejów - mówił. Chwilę później podkreślił, że każdy rodzic zawsze stara się pomóc swojemu dziecku. - Nawet nie będąc politykiem, ale wykorzystując różne formy - stwierdził.

Żywno dodał, że to system powinien funkcjonować inaczej. - Tak, żeby nie zezwalać na tego rodzaju przyspieszenia działań - przekazał. - Gdyby system tego pilnował i zostawiał ślad rejestracji kolejki, wykonania stosownego zabiegu, a po jego odwołaniu wskazywał kolejną osobę i weryfikował następne, to taka sytuacja spowodowałaby, że nie byłoby możliwości obejścia systemu. Byłby on bezwzględny pod kątem realizacji zamierzenia kolejkowego. Byłby święty spokój dla wszystkich - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Paweł Pawłowski
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej