Potężna ulewa spadnie na Polskę, nawet 50 mm deszczu. Meteorolodzy wskazali datę
W poniedziałek przez Polskę przetoczy się układ niskiego ciśnienia, który przyniesie intensywne opady deszczu. Z wyliczeń amerykańskiego modelu GFS wynika, że szczególnie zagrożona jest wschodnia część kraju. Dużą zmianę w pogodzie odczujemy już w weekend.
2026-04-17, 15:44
- Jest ruch w cieśninie Ormuz. Grupy statków widać z kosmosu
- Zełenski bije na alarm. Wzmożone ruchy wojska na Białorusi
- Ostatnie Pokolenie kończy działalność. Ma nowy plan. "Chowamy klej do kieszeni"
Nagłe załamanie pogody nad Polską. Meteorolodzy pokazali nowe wyliczenia
Z najnowszych wyliczeń amerykańskiego modelu wynika, że załamanie pogody nastąpi w najbliższą niedzielę (19 kwietnia). Wówczas przez Polskę zacznie przemieszczać się układ niskiego ciśnienia i chłodna masa powietrza, które sprowadzą intensywne opady deszczu.
Pierwsze opady powinny nawiedzić nasz kraj w niedzielę wieczorem. Największa kumulacja opadów spodziewana jest na wschodzie kraju (południowa część Pomorza Zachodniego, większość Ziemi Lubuskiej, zachodnia część Wielkopolski oraz północ Dolnego Śląska).
Prognoza łącznej sumy opadów na 19 kwietnia (źródło: GFS) W tych miejscach spadnie nawet 50 mm deszczu
W poniedziałek (20 kwietnia) modele pogodowe sugerują jeszcze więcej deszczu. Prognozowana suma opadów rzędu 48-50 milimetrów (oznaczona kolorem czerwonym) powinna objąć swym zasięgiem styk trzech województw - Ziemi Lubuskiej, Łódzkiej oraz Wielkopolski. Poza tym załamanie pogody może objąć niemal jedną trzecią kraju, z naciskiem na południe i wschód (Małopolska, Ziemia Świętokrzyska czy Podkarpacie).
Prognoza łącznej sumy opadów na 20 kwietnia (źródło: GFS) Następnego dnia, we wtorek, widać kolejne tąpnięcie w prognozach. Intensywne opady deszczu powinny utrzymać się na terenie tych samych regionów co w poniedziałek, a prognoza łącznej sumy opadów może w kulminacyjnym momencie sięgać ponownie 50 milimetrów.
Prognoza łącznej sumy opadów na 21 kwietnia (źródło: GFS) IMGW potwierdza zwrot w pogodzie. Do Polski wkroczy strefa frontu
Prognozę na najbliższe dni przedstawiła również synoptyk i rzecznik prasowy IMGW Agnieszka Prasek. - Pod koniec weekendu, od zachodu, do Polski zacznie nasuwać się strefa frontu atmosferycznego, która przyniesie chłodniejsze powietrze wraz z opadami deszczu - wyjaśniła.
Na początku przyszłego tygodnia zrobi się chłodniej, temperatury spadną do 10-14 stopni Celsjusza, lokalnie przy większym zachmurzeniu do 8-11 stopni.
Prognoza długoterminowa - co to oznacza?
Prognoza, którą publikujemy, jest oparta na wynikach predykcji numerycznego modelu pogodowego GFS. To tzw. FUS (Far Ultra-long Scenario), czyli długoterminowa prognoza, której wyniki mogą ulec zmianie. Oznacza to, że przedstawiona prognoza opiera się na aktualnych wyliczeniach, ale wraz ze zbliżaniem się potencjalnego załamania pogody, jej wyniki mogą ulec zmianie.
Powyższy scenariusz należy traktować jako wstępny sygnał potencjalnie groźnej sytuacji pogodowej, wymagający dalszej aktualizacji w kolejnych dniach.
- Taka będzie zima 2026/2027. Meteorolodzy: możliwy rozpad wiru polarnego
- Gwałtowna zmiana pogody nad Polską. Nadciąga fala chłodu z północy
Źródła: GFS/IMGW/PolskieRadio24.pl/pb