Zondacrypto na krawędzi? "Prezes po prostu zniknął"
W Zondacrypto narasta chaos - pracownicy mówią o masowych zwolnieniach, niedziałającej komunikacji i braku kontaktu z prezesem Przemysławem Kralem. Jak ustaliła Wirtualna Polska, problemem ma być też brak możliwości realizacji wypłat.
2026-04-21, 16:40
Zondacrypto w chaosie. Brak kontaktu z prezesem, masowe zwolnienia
Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, w Zondacrypto zapanował chaos. Wielu pracowników miało otrzymać wypowiedzenia i rozwiązania umów. Reporter WP Szymon Jadczak dowiedział się, że w firmie nie działają maile i kanały komunikacji. Prezes giełdy kryptowalut Przemysław Kral pozostaje zaś nieuchwytny i od ubiegłego roku ma również - obok polskiego - paszport Izraela, jak dowiedziała się nieoficjalnie WP. Nie odpowiada na maile, nie odbiera telefonu, nie wiadomo też, gdzie przebywa. Prezes po prostu zniknął - wynika z relacji pracowników Zondacrypto.
O sytuacji w Zondacrypto, która zmaga się z poważnymi problemami, opowiedziało redakcji kilkunastu pracowników firmy. Uważają oni, że wcześniejsze tłumaczenia Krala - który twierdził, że firma ma tylko problemy techniczne i niedługo znów zacznie wypłacać środki należne posiadaczom portfeli - mijają się z prawdą. - Nie mieliśmy żadnych problemów technicznych, a gadanie Krala tylko irytowało ludzi z IT, którzy przecież widzieli, co się dzieje - powiedział portalowi jeden z rozmówców.
Wiadomość od Krala. "Jest mi niezmiernie przykro"
Część pracowników o zwolnieniu miała dowiedzieć się już w zeszłym tygodniu. Menedżerom nakazano wypowiadać wszelkie umowy. A w poniedziałek rano przyjść miała wiadomość od samego prezesa. Informował w niej o "odcięciu od części usług i narzędzi i zapewniał o spłacie zobowiązań wobec zatrudnionych" - czytamy.
Rozmówcy redakcji przekonują jednak, że nikt z nich nie wierzy w słowa Krala. Wirtualna Polska cytuje wiadomość od niego, która brzmi m.in. tak: "Drodzy Pracownicy i Współpracownicy. Mój ostatni apel, aby zaprzestano prób kontaktu z Wami, upubliczniania Waszych danych osobowych, niestety nie odniósł żadnego skutku".
"Dodatkowo ostatnie absurdalne zarzuty w moim kierunku, że jestem rosyjskim agentem, powiązanym z rosyjską mafią, tylko wzmogły ataki. Jest mi niezmiernie przykro z tego powodu, że musicie się mierzyć z tym wszystkim, chociaż nie ponosicie jakiejkolwiek odpowiedzialności. Natomiast dotarły do mnie informacje o podejmowanych próbach ataków na naszą infrastrukturę i organizację. Dlatego jestem zmuszony podjąć radykalne środki bezpieczeństwa w celu ochrony danych, jakimi dysponuje organizacja. W związku z tym od dzisiaj blokuję dostęp do programów wewnętrznych, które zostaną specjalnie zabezpieczone. Oznacza to, że od dzisiaj jesteście zwolnieni z wykonywania Waszej pracy i świadczenia usług. Zapewniam Was, że niezwykle doceniam Waszą pracę i zaangażowanie i podejmuję wszelkie możliwe działania, aby spłacić Wasze zobowiązania w pierwszej kolejności. Dodatkowo doskonale zdaję sobie sprawę, że wśród nas są osoby, które udostępniają wewnętrzne informacje do mediów. Apeluję do Was. Narażacie w ten sposób bezpieczeństwo klientów, koleżanek i kolegów" - miał napisać prezes Zondacrypto.
Pracownicy Zondacrypto zabierają głos. "Nie ma jak robić wypłat"
Z doniesień pracowników wynika, że jeszcze na początku tygodnia prezes na wewnętrznym kanale komunikacyjnym firmy wyświetlał się jako "dostępny", ale nie odpowiadał na wiadomości. - Odebrali nam dostępy, więc nie ma już nawet jak robić wypłat - powiedział dziennikarzowi WP jeden z pracowników Zondy. Na platformie X.com niektórzy anonimowo dzielą się swoimi odczuciami, a niektórzy piszą do WP. "Ludzie z IT nie dostali pensji za marzec. Niektórzy nie mieli pieniędzy od miesięcy", "Nie ma już kto rozwiązać umów, odebrać sprzętu, sajgon kompletny. Ludzie piszą, że nie oddadzą komputerów i telefonów, dopóki nie dostaną pieniędzy" - cytuje ich wiadomości redakcja.
- Olimpijczycy kontra Zondacrypto. "Nikt już z tego nie odbierze grosza"
- Piesiewicz: nie ma podstaw do rozwiązania umowy z Zondacrypto
- Afera Zondacrypto. Członkowie rady nadzorczej rezygnują
Źródło: Wirtualna Polska/hjzrmb