Rozłam w PiS? Ciecióra: Ci, którzy na to liczyli, muszą obejść się smakiem

- Stowarzyszenie Rozwój Plus ma dalej funkcjonować, jak rozumiem, w tej strukturze Prawa i Sprawiedliwości, więc wszyscy ci, którzy liczyli na rozłam, na rozpad środowiska Zjednoczonej Prawicy - no, muszą obejść się smakiem - powiedział w audycji "24 Pytania" Polskiego Radia 24 członek klubu parlamentarnego PiS Krzysztof Ciecióra.

2026-04-21, 18:00

Rozłam w PiS? Ciecióra: Ci, którzy na to liczyli, muszą obejść się smakiem
Krzysztof Ciecióra w PR 24. Foto: Polskie Radio 24

Posłuchaj

Krzysztof Ciecióra w "24 Pytania" 21.04.2026 r./Polskie Radio 24
+
Dodaj do playlisty

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Mateusz Morawiecki, były premier i wiceprezes PiS, założył stowarzyszenie Rozwój Plus, zapisało się do niego 38 parlamentarzystów
  • Niezadowolony z powołania stowarzyszenia ma być prezes PiS Jarosław Kaczyński, który wcześniej dawał do zrozumienia Morawieckiemu, że plany te godzą w strategię partii
  • Politycy związani z Morawieckim przekazali, że w poniedziałek ostatecznie przekonał on prezesa PiS do swojej inicjatywy. Źródło PAP związane z kierownictwem partii twierdzi zaś, że to prezes zniechęcił b. premiera do dalszych podziałów

OGLĄDAJ. Krzysztof Ciecióra gościem Pawła Pawłowskiego

- Dzisiaj wyszli obaj panowie na konferencji prasowej i potwierdzili absolutną współpracę - oznajmił w audycji "24 Pytania" na antenie Polskiego Radia 24 członek klubu parlamentarnego PiS Krzysztof Ciecióra, odnosząc się do sytuacji związanej z powołaniem stowarzyszenia Rozwój Plus przez Mateusza Morawieckiego. - Stowarzyszenie Rozwój Plus ma dalej funkcjonować, jak rozumiem, w tej strukturze Prawa i Sprawiedliwości, więc wszyscy ci, którzy liczyli na rozłam, na rozpad środowiska Zjednoczonej Prawicy - no, muszą obejść się smakiem - stwierdził.


Posłuchaj

Krzysztof Ciecióra w "24 Pytania" 21.04.2026 r./Polskie Radio 24 13:06
+
Dodaj do playlisty

 

Krzysztof Ciecióra o sytuacji w PiS. "Panowie usiedli, porozmawiali"

Pytany o wcześniejsze nieporozumienia wokół stowarzyszenia uznał, że "być może było zbyt dużo jakichś emocji wokół tego" i "informacji, które napływają z różnych stron". - Panowie usiedli, porozmawiali, wyjaśnili sobie wszystko, jak poważni ludzie w polityce powinni. Powinno się odsuwać emocje gdzieś tam na bok i rozmawiać o konkretach. Jak rozumiem, wczoraj one padły. Zostały wyjaśnione między sobą i dzisiaj to zostało zakomunikowane na konferencji prasowej - powiedział.

Dopytywany o to, czy jemu - jako politykowi klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości przeszkadza taka działalność - obok partii lub w ramach partii, będąca stowarzyszeniem - odparł: - Ja mam taką sytuację, że nie jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości, jestem członkiem klubu. Oczywiście i z listy Prawa i Sprawiedliwości uzyskałem mandat poselski, ale działam w ramach Stowarzyszenia Odnowa. My od wielu lat już działamy właśnie w takiej formule, takiej jakby nie wprost. W Prawie i Sprawiedliwości mamy całą masę inicjatyw własnych inicjatyw legislacyjnych, merytorycznych, eksperckich. Organizujemy konferencje i to raczej jest na plus niż na minus, więc akurat nasze doświadczenie, moje doświadczenia mówią, że takie formuły są potrzebne - przekonywał.

Czy powstanie stowarzyszenia może doprowadzić do rozłamu w PiS? To pytanie zadaje sobie wielu komentatorów sceny politycznej.  - Tutaj te emocje na pewno zostały podkręcone ze względu na to, że Mateusz (Morawiecki - red.) jest po prostu jedną z twarzy Prawa i Sprawiedliwości, że jest członkiem (...). Tak więc to wywołało pewne jakieś takie niezrozumienie. Natomiast jak rozumiem, po tych wyjaśnieniach, po tych rozmowach w cztery oczy na spokojnie to zostało wyjaśnione - powiedział Ciecióra. - Ja nie jestem jakimś dogmatykiem. Uważam, że każda formuła, która pomaga nam dotrzeć do wyborców, pokazać naszą ofertę programową, nasz program wyborczy, wypracować ten program wyborczy, jego szczegóły z wyborcami. Każda formuła jest pożądana, jest dobra - kontynuował.

Relacje Czarnka z Morawieckim? "Siedzieli obok siebie"

Krzysztof Ciecióra pytany był również o nastawienie polityków Prawa i Sprawiedliwości - zarówno stronników Mateusza Morawieckiego, jak i stronników Przemysława Czarnka - do siebie nawzajem. Nawiązał m.in. do głośnego wpisu Czarnka na platformie X z 15 kwietnia br., w którym padły słowa o "szukaniu wrogów na prawicy" i tworzeniu podziałów wewnątrz partii. Jakiś czas później kandydat PiS na premiera zapraszał już Morawieckiego do wspólnych spotkań i rozmów.

- My w różnych formatach spotykamy się na bieżąco i na pewno właśnie na konferencji organizowanej przez Stowarzyszenie Odnowa i Mateusz Morawiecki, i Przemysław Czarnek się pojawili i siedzieli obok siebie. Zresztą szef naszego stowarzyszenia Marcin Ociepa wstawił zdjęcie na X w zeszłym tygodniu. Z tego wydarzenia zrobiło to całkiem spore wrażenie, bo to jest właśnie coś normalnego, że liderzy naszej partii, naszego środowiska politycznego spotykają się ze sobą - skomentował Ciecióra.

"Nie da się wygrać wyborów z Donaldem Tuskiem bez Czarnka i Morawieckiego"

Pytany zaś o to, czy jego zdaniem Morawiecki będzie współpracował z Czarnkiem w związku z nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi w 2027 roku, odpowiedział: - Tutaj za dużo jest tych takich komentarzy dookoła. Pamiętam, jak to jest (...), kiedy był wybierany kandydat na prezydenta i został wskazany Karol Nawrocki. Cała masa nieżyczliwych nam ludzi mówiła, że Morawiecki nie zaangażuje się, że będzie grał przeciwko Nawrockiemu. Było dokładnie odwrotnie. Wspomógł kampanię w bardzo zasadniczy sposób. Również dzięki Mateuszowi Morawieckiemu, dzięki Przemkowi Czarnkowi udało się wygrać wybory prezydenckie Karolowi Nawrockiemu i w tym przypadku w kampanii, która przed nami, będzie podobnie. Nie da się wygrać wyborów dzisiaj z Donaldem Tuskiem bez Przemka Czarnka, bez Mateusza Morawieckiego, bez innych liderów naszej formacji.

Hennig-Kloska do dymisji również wg KO? "Rozmawiam z tymi posłami"

W trakcie audycji poruszona została również kwestia minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Przypomnijmy, że pod koniec marca br. posłowie PiS-u i Konfederacji złożyli wobec niej wniosek o wotum nieufności. Wątpliwości co do działalności minister zgłaszali również członkowie PSL-u i Polski 2050. Czy takie osoby są również w KO? Krzysztof Ciecióra stwierdził, że "mnóstwo".

Czytaj także:

- Ja rozmawiam z tymi posłami, na komisjach się spotykamy, gdzieś tam w kuluarach rozmawiamy i oni wszyscy mi mówią jedno - że to jest katastrofa. To są ludzie z PSL-u, z Polski 2050, ci z KO też. Ci z Centrum nie, bo oni obecnie starają się być bardziej platformerscy, niż sama Platforma. To są tacy neofici, którzy chcą teraz znaleźć miejsce, ale to są stronnicy też Pauliny Hennig-Kloski, bo pod skrzydłami odeszli z Polski 2050. Oni tak naprawdę chcą startować z Platformy Obywatelskiej. Natomiast generalnie poczucie na sali plenarnej, że jest to beznadziejny minister, którego jakby z punktu widzenia interesu naszego państwa po prostu należałoby odwołać, jest dosyć powszechne w Sejmie, więc to mogę potwierdzić i wcale nie zmyślam. Natomiast rzeczywiście jest kalkulacja polityczna i kalkulacja Donalda Tuska, który oczekuje, żąda od wszystkich posłów swojej koalicji, żeby panią minister utrzymać, obronić na tym stanowisku - dodał Krzysztof Ciecióra.

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Pawłowski
Opracowanie: Joanna Zaremba

Polecane

Wróć do strony głównej