Niepokojące obrazki z Madrytu. Organizatorzy liczą na efekt Świątek

Puste trybuny podczas pierwszych dni turnieju w Madrycie zaskoczyły kibiców i samych organizatorów. Mimo wcześniejszych zapewnień o świetnej sprzedaży biletów na największych kortach widać sporo wolnych miejsc, dlatego władze turnieju już szukają sposobów na poprawę frekwencji. Dodatkowy rozgłos imprezie przyniósł na pewno występ Igi Świątek na stadionie Realu Madryt.

2026-04-24, 14:52

Niepokojące obrazki z Madrytu. Organizatorzy liczą na efekt Świątek
Iga Świątek zaimponowała kibicom spoza tenisowego świata . Foto: Printscreen/X/ #MMOPEN
Czytaj więcej:

Pusto na trybunach w Madrycie

Na początku turnieju na trybunach kompleksu Caja Magica w Madrycie rzucają się w oczy puste miejsca. Jest ich znacznie więcej niż zwykle, szczególnie podczas sesji dziennych na największym korcie Manolo Santana. To o tyle zaskakujące, że organizatorzy jeszcze kilka dni temu chwalili się dużym zainteresowaniem i informowali, że ogromna część biletów została wyprzedana.

Jednym z powodów może być brak największych magnesów dla lokalnych kibiców. Z turnieju wycofał się Carlos Alcaraz, który dla hiszpańskiej publiczności jest obecnie największą gwiazdą. Nie gra także Novak Djoković, a to mocno uderzyło w sprzedaż pojedynczych wejściówek na pierwsze dni imprezy. Hiszpańskie media wprost pisały, że absencja Alcaraza była dużym ciosem dla organizatorów.

Drugim problemem może być sam format turnieju. Madrid Open trwa niemal dwa tygodnie, dlatego pierwsze rundy są mocno rozciągnięte, a kibice często wolą czekać na hitowe starcia weekendowe i decydujące fazy imprezy. Organizatorzy uruchomili nawet specjalną platformę odsprzedaży biletów "Second Chance", by poprawić frekwencję i zagospodarować niewykorzystane miejsca.

Na pomoc Świątek i inne gwiazdy 

Paradoksalnie medialny rozgłos wokół wydarzenia rośnie. Ogromnym zainteresowaniem w sieci cieszyła się choćby akcja na Santiago Bernabeu — stadionie Realu Madryt — z udziałem Igi Świątek, Jannika Sinnera i Rafaela Nadala, która mocno promowała turniej.

Madryt chce konkurować z Wimbledonem i US Open

Była hiszpańska tenisistka Garbine Muguruza, obecnie jedna z organizatorek turnieju, mówiła wprost, że Madrid Open chce wejść na jeszcze wyższy poziom i rywalizować nawet z turniejami wielkoszlemowymi.

— Madryt ma wszystko, by rywalizować z turniejami wielkoszlemowymi — powiedziała Muguruza w rozmowie z oficjalnym serwisem turnieju. Dodała również, że impreza chce dalej rosnąć i przyciągać nowych kibiców, a nie bazować wyłącznie na tradycyjnej tenisowej publiczności.

Z kolei Feliciano Lopez, który również pełni funkcję dyrektora turnieju, podkreślał, że impreza w stolicy Hiszpanii chce być pionierem i nie boi się odważnych ruchów. — Madryt zawsze był turniejem, który nie boi się innowacji, gdy inni wolą czekać — mówił Lopez.

I to rzeczywiście widać. Stąd pomysł z kortem treningowym na Santiago Bernabeu, gdzie obok piłkarzy Królewskich pojawili się Świątek, Sinner i Nadal. Organizatorzy ewidentnie próbują przyciągnąć fanów także spoza tenisowego świata. 

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah


Polecane

Wróć do strony głównej