Poczobut na wolności. "To nie oznacza systemowej zmiany na Białorusi"

Andrzej Poczobut odzyskał wolność. - Uwolnienie Andrzeja Poczobuta na dobrą sprawę nie kosztowało reżimu w Mińsku niczego - powiedział w Polskim Radiu 24 Wojciech Konończuk, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.

2026-04-28, 15:45

Poczobut na wolności. "To nie oznacza systemowej zmiany na Białorusi"
Andrzej Poczobut został uwolniony przez białoruski reżim i wrócił do Polski. Foto: WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Andrzej Poczobut został uwolniony z białoruskiego więzienia
  • Dziennikarz był przetrzymywany przez ostatnie 5 lat
  • Te 5 lat to i tak o 5 lat za długo - powiedział Wojciech Konończuk

Andrzej Poczobut to dziennikarz i więzień polityczny, działacz mniejszości polskiej na Białorusi. Od lat 90. należy do Związku Polaków na Białorusi. Przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, relacjonując sytuację polityczną i społeczną na Białorusi. Za swoją działalność i krytykę reżimu Aleksandra Łukaszenki był wielokrotnie zatrzymywany i aresztowany, ostatni raz w marcu 2021 roku. Białoruskie władze zarzuciły mu podżeganie do nienawiści i rehabilitację nazizmu oraz wzywanie do działań na szkodę Białorusi. W procesie, który rozpoczął się w styczniu 2023, w lutym został skazany przez sąd w Grodnie na osiem lat więzienia o zaostrzonym rygorze, co oznacza osadzenie w kolonii karnej. Przebywał w łagrze w Nowopołocku, na północy Białorusi, który jest jedną z najbardziej niebezpiecznych kolonii karnych w kraju.

Wojciech Konończuk przyznał, że było przeczucie, że uwolnienie Andrzeja Poczobuta się zbliża. - Te 5 lat to i tak jest o 5 lat za długo, które Andrzej Poczobut spędził w więzieniu - stwierdził. Podkreślił, że spotkała go zupełnie niezasłużona kara. 

Posłuchaj

Wojciech Konończuk gościem Ewy Wasążnik (Temat dnia) 12:13
+
Dodaj do playlisty

 

Wyjęty z powieści Sienkiewicza

Gość Polskiego Radia 24 przypomniał, że polska dyplomacja od dłuższego czasu zabiegała o o uwolnienie Andrzeja Poczobuta. Jego zdaniem, władze w Mińsku zrozumiały, że bez uwolnienia Poczobuta, nie ma mowy o jakiejkolwiek, choćby niewielkiej odwilży w stosunkach. - Po długich wahaniach reżim Łukaszenki w końcu się zdecydował na wypuszczenie Andrzeja Poczobuta. To była dla niego ważna karta przetargowa w relacjach zarówno z Warszawą, jak i ze światem Zachodu - wskazał.

Ekspert wyraził opinię, że "nie bez znaczenia były wysiłki dyplomacji amerykańskiej, która od kilku miesięcy konsekwentnie zabiega o uwolnienie kolejnych więźniów politycznych". Podkreślił, że fakt uwolnienia Poczobuta, który wiele miesięcy spędził też w karcerze, to ogromna radość. Zaznaczył, że osoby, które znają Poczobuta, postrzegają go jako osobę niezłomną w XIX-wiecznym duchu, bardzo ideową. -  Trochę jak wyjętą z powieści Henryka Sienkiewicza w pełnym pozytywnym znaczeniu tego słowa - opisał. 

Reżim się nie zmienił

- To nie oznacza żadnej systemowej zmiany na na Białorusi - powiedział dyrektor OSW, komentując uwolnienie polskiego działacza. - To jest reżim, który cały czas pozostaje reżimem dyktatorskim, który prześladuje wszystkich myślących inaczej - wyjaśnił. Wskazał, że miejsce wypuszczanych więźniów politycznych za kraty trafiają nowi w podobnej liczbie i nie ma mowy o żadnej odwilży. - Na Białorusi tego się nie należy spodziewać, dopóki rządzi tym krajem Łukaszenka - dodał. Konończuk odrzucił też możliwość zmiany w relacjach między Mińskiem a Moskwą. - To jest systemowe uzależnienie reżimu Łukaszenki od reżimu moskiewskiego - argumentował. 

- Uwolnienie Andrzeja Poczobuta na dobrą sprawę nie kosztowało reżimu w Mińsku niczego - ocenił. - Oni próbowali tym grać i pewnie by tym jeszcze grali - dodał i ponownie wskazał, na związaną ze sprawą Poczobuta blokadę dialogu pomiędzy Mińskiem i Warszawą. - Nie wyciągajmy z uwolnienia Andrzeja Poczobuta zbyt daleko idących wniosków, jeśli chodzi o naturę reżimu Łukaszenki - zaapelował. Przypomniał, że " cała aktywność Związku Polaków na Białorusi została spacyfikowana dawno temu". 

Powrót za namową rodziny

Konończuk ocenił, że wyjazd z Białorusi, na który początkowo Poczobut nie chciał przystać, był jednym z warunków uwolnienia. - Znowu pozostawał osobą niezłomną - wskazał. - Myślę, że tutaj naciski jego najbliższych, którzy od dłuższego czasu są poza Białorusią, spowodowały, że on się w końcu na wyjazd z Białorusi zgodził - powiedział. Zaznaczył, że dopóki rządzi Łukaszenka, dla Poczobuta nie ma powrotu na Białoruś. Zauważył, że Poczobut po wyjściu z więzienia jest bardzo wychudzony i będzie potrzebował czasu, aby wrócić do zdrowia.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej