Tusk o szczegółach uwolnienia Poczobuta. "Wiele zwrotów akcji"
- Ta historia była długa i miała wiele zwrotów akcji - podkreślił Donald Tusk podczas konferencji prasowej na temat uwolnienia Andrzeja Poczobuta. Wskazał, że cała operacja była możliwa, bo "w naszych więzieniach przebywali zatrzymani ważni z punktu widzenia Białorusi, Rosji i Kazachstanu". Premier dodał, że strona białoruska uwolniła także księdza Grzegorza Gawła.
2026-04-28, 16:40
Tusk przywitał Poczobuta. Ujawnia szczegóły
We wtorek na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów na zasadzie "pięciu za pięciu", w ramach której władze w Mińsku zwolniły trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Jednym z uwolnionych jest Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białoruś, który przebywał w więzieniu od 2021 r.
Podczas wtorkowej konferencji Donald Tusk mówiąc o kulisach uwolnienia Poczobuta wskazał m.in. na rolę polskich dyplomatów, w tym wicepremiera i szefa Ministerstw Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego. Podkreślał też wsparcie ze strony sojuszników.
- Słowa uznania należą się także naszym rumuńskim i mołdawskim przyjaciołom, bo dzięki ich decyzjom możliwe było skomponowanie tej piątki do wymiany. Kluczową rolę odegrały Stany Zjednoczone. Tutaj wsparcie Amerykanów, nasza współpraca z amerykańskimi służbami, aktywne działanie specjalnego wysłannika do spraw Białorusi, którego prezydent Donald Trump desygnował do tej roli. To wszystko umożliwiło sfinalizowanie tego trudnego procesu - powiedział premier.
Wyjaśnił, że sprawa Poczobuta była trudna i trwała już długo. - Podejmowaliśmy wiele prób przekonania białoruskiego reżimu do jego uwolnienia. Bardzo trudno było liczyć na rzetelność ze strony Mińska. Przy jednej z ostatnich prób wymiany więźniów Białorusini zmienili zdanie i odmówili - mówił.
- Wreszcie uzyskaliśmy to, do czego zmierzaliśmy przez ostatnie dwa lata. Było to możliwe dzięki temu, że w naszych więzieniach przebywali ważni - z punktu widzenia Białorusi, Rosji, Kazachstanu - zatrzymani w Polsce obywatele - podkreślił szef rządu. Wskazał, że wymiana więźniów nie doszłaby do skutku, gdyby polskie służby nie zatrzymały w odpowiednim momencie "obywateli państw obcych". - To są wszystko bardzo skomplikowane kwestie, ale udało mi się przekonać (red. Rumunię i Mołdawię), że zbudowaliśmy ten pakiet pięciu osób do wymiany, dzięki czemu Andrzej Poczobut trafił na polską stronę - dodał.
Zdaniem premiera kluczową rolę w uwolnieniu Poczobuta odegrały Agencja Wywiadu oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wyróżnił też działania Tomasza Siemoniaka (wcześniej szefa MSWiA, a obecnie ministra koordynatora służb specjalnych), który - jak ocenił premier - "od kilkunastu miesięcy poświęcił bardzo dużo wysiłków, starań i pomysłów, kreatywności, żeby do tego szczęśliwego finału doszło".
- Wszyscy powinniśmy się cieszyć. Ja nie akceptuję żadnej formy wyścigu po brawa za te akcje. Wszyscy, którzy się do tego przyłożyli, wszyscy, którzy mają jakiekolwiek zasługi, naprawdę mogą liczyć na moją autentyczną wdzięczność i takie autentyczne: dziękuję - powiedział Tusk.
Tusk o stanie zdrowia i planach Poczobuta
Premier zrelacjonował również swoją rozmowę z polskim dziennikarzem. - Byłem bardzo poruszony (...) pierwszymi słowami Andrzeja Poczobuta, kiedy go uściskałem, to on pytał wprost i właściwie, to było coś niesamowitego, kiedy mówi: "no, ale powiedz, będę mógł wrócić, jak będę chciał?" - mówił Tusk.
Podkreślił, że zapewnił Poczobuta o tym, że od wtorku jest on "w pełni wolnym człowiekiem" i to on sam zadecyduje o swojej przyszłości. - Od nas masz pełną pomoc, wszystko, co tylko będzie ci potrzebne, aele każdą twoją decyzję uszanujemy - dodał. Tusk wskazał, że Poczobut jest człowiekiem bardzo zdeterminowanym, który "najwyraźniej nie ma zamiaru odpuścić tej sprawy, dla której poświęcił tyle lat wolności i właściwie całe swoje życie". Przekazał, że - chociaż Poczobut jest "bardzo wyniszczony więzieniem fizycznie" - tak jest "psychicznie w świetnej formie".
Tusk poinformował również, że drugim uwolnionym Polakiem jest duchowny Grzegorz Gaweł. Trzecią przekazaną na polską stronę osobą jest jeden z obywateli białoruskich, którzy współpracowali z polskimi służbami - podał szef rządu. - Jego nazwisko pojawiło się w mediach, ale na jego prośbę nie będę go wymieniał - dodał premier.
Dziennikarz, opozycjonista, krytyk Łukaszenki
Andrzej Poczobut to dziennikarz i więzień polityczny, działacz mniejszości polskiej na Białorusi. Od lat 90. należy do Związku Polaków na Białorusi. Przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, relacjonując sytuację polityczną i społeczną na Białorusi.
Za swoją działalność i krytykę reżimu Aleksandra Łukaszenki był wielokrotnie zatrzymywany i aresztowany, ostatni raz w marcu 2021 roku. Białoruskie władze zarzuciły mu podżeganie do nienawiści i rehabilitację nazizmu oraz wzywanie do działań na szkodę Białorusi. W procesie, który rozpoczął się w styczniu 2023, w lutym został skazany przez sąd w Grodnie na osiem lat więzienia o zaostrzonym rygorze, co oznacza osadzenie w kolonii karnej. Przebywał w łagrze w Nowopołocku, na północy Białorusi, który jest jedną z najbardziej niebezpiecznych kolonii karnych w kraju.
W październiku 2025 roku Andrzej Poczobut został laureatem Nagrody Sacharowa, przyznanej przez Parlament Europejski za walkę o wolność i demokrację. 11 listopada został odznaczony przez prezydenta Karola Nawrockiego Orderem Orła Białego. W 2026 roku Senat RP jednogłośnie przyjął uchwałę z okazji 5. rocznicy uwięzienia Andrzeja Poczobuta, apelując do władz w Mińsku o zakończenie represji, uwolnienie wszystkich więźniów politycznych oraz rozpoczęcie dialogu politycznego z siłami opozycji w kraju i na emigracji.
Czytaj także:
- Polska wymieniła go za Poczobuta. Rosjanie ujawniają kulisy
- Poczobut będzie zaproszony do Sejmu. Ustalenia Polskiego Radia
- Wymiana więźniów z Białorusią. "Do zwycięstwa jeszcze daleko"
Źródło: Polskie Radio/PAP