Polskie służby szkolone przez Zondacrypto? Wiceminister odpowiada
Ani funkcjonariusze ABW, ani osoby współpracujące z tą służbą nie uczestniczyły w szkoleniach organizowanych przez firmę Zondacrypto - poinformował w Sejmie zastępca koordynatora służb specjalnych gen. bryg. Radosław Kujawa.
2026-04-29, 11:26
"ABW nie uczestniczyła w takich szkoleniach"
Gen. bryg. Radosław Kujawa odpowiedział w Sejmie na pytania parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości w sprawie rzekomych szkoleń dla polskich służb, organizowanych przez firmę Zondacrypto. Posłowie przedstawiali pojawiające się doniesienia o takich wydarzeniach z udziałem funkcjonariuszy ABW, CBŚP, KAS, a także prokuratorów z Prokuratury Krajowej i prokuratur regionalnych.
- Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jako jedyna z instytucji (wymienionych przez posłów przyp. red.) podlega ministrowi koordynatorowi. Jej funkcjonariusze nie uczestniczyli w żadnych szkoleniach organizowanych przez Zondacrypto, ani osoby realizujące zadania dla tej instytucji - oświadczył Kujawa.
Aty dywersji opłacane w kryptowalutach
Jak dodał, szkolenia dla funkcjonariuszy ABW odbywają się przede wszystkim "we własnym zakresie". - Nie jestem w stanie szczegółowo odpowiedzieć, kto i w jakim zakresie - czy w ramach szkoleń korpusowych, czy specjalistycznych, czy dla jakiegoś departamentu, czy w ramach współpracy z prokuraturą - zajmował się kryptowalutami - wyjaśnił.
Podkreślił przy tym, że ABW zajmuje się kryptowalutami jako sferą, w której poruszają się środowiska przestępcze i obce służby specjalne. Przypomniał, że właśnie za pomocą tego typu aktywów opłacano działania dywersyjne, przeprowadzane na terenie Polski.
Prokuratura prowadzi postępowanie
Premier Donald Tusk podczas poprzedniego posiedzenia Sejmu przekazał część informacji na temat giełdy kryptowalut Zondacrypto. Szef rządu wskazywał na powiązania firmy z rosyjską mafią, a także na sponsorowane przez nią wydarzenia, w których udział brali prawicowi politycy.
Katowicka prokuratura wszczęła postępowanie karne przeciwko firmie. Wśród zarzutów pojawia się m.in. pranie brudnych pieniędzy. Wysokość szkody oszacowano na nie mniej niż 350 mln zł. Ciągle spływają skargi od poszkodowanych osób.
Śledztwo dotyczy wprowadzenia w błąd wielu osób "co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenie w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem".
- Nowy problem poszkodowanych przez Zondacrypto. Minister bije na alarm
- Afera Zondacrypto. Ślady prowadzą do ludzi Putina?
- Nawrocki kontratakuje ws. afery Zondacrypto. "Kłamstwa rządu"
Źródło: Polskie Radio/PAP/egz