Była w światowej czołówce, ogrywała Świątek. Teraz Łotyszka kończy karierę
Anastasija Sevastova oficjalnie zakończyła karierę zawodową. Była 11. rakieta świata poinformowała o tym w czwartek w emocjonalnym wpisie na Instagramie. W swoim najlepszym okresie miała miejsce w światowej czołówce, udzieliła też lekcji tenisa młodej Idze Świątek.
2026-04-30, 15:26
- Śliwka na ratunek. Siatkarz wraca do PlusLigi w wyjątkowych okolicznościach
- Adam Małysz szefem PKOl? "To naprawdę trudna misja"
- Włosi nie mają wątpliwości. Tam zagra Lewandowski. "Woli ten klub"
Sevastova zakończyła karierę. Pokonała Świątek w US Open
„Nigdy nie jest łatwo pożegnać się z czymś, co naprawdę się kocha, ale po kilku miesiącach dokładnych przemyśleń podjęłam decyzję" - napisała Łotyszka, zwyciężczyni czterech turniejów WTA.
Sevastova przez lata należała do czołówki światowego tenisa i była - obok Jeleny Ostapenko - jedną z wizytówek łotewskiego sportu. Najwięcej sukcesów odnosiła na kortach US Open. W 2018 roku dotarła tam do półfinału, po drodze eliminując broniącą tytułu Sloane Stephens.
Polscy kibice zapamiętają ją przede wszystkim z dwóch powodów. W 2019 roku pokonała młodą, zdobywającą dopiero doświadczenie Igę Świątek 3:6, 6:1, 6:3 w pierwszej rundzie nowojorskiego wielkoszlemowego turnieju. Nie potrafiła natomiast znaleźć sposobu na Agnieszkę Radwańską, z którą przegrywała dwukrotnie. W 2010 i 2011 roku w Dubaju to popularna „Isia" okazała się lepsza.
Łotyszka dziękuje. "Jazda bez trzymanki"
"Cóż to była za jazda bez trzymanki - pełna wzlotów i upadków, radości i wyzwań. Mimo wszystko nie mogłabym być bardziej dumna z tego, co osiągnęłam, a jeszcze bardziej z przyjaźni na całe życie, które nawiązałam z tyloma wyjątkowymi ludźmi na swojej drodze" - napisała.
Anastasija Sevastova zakończyła karierę Po kilku miesiącach przemyśleń 36-letnia tenisistka z Lipawy postanowiła definitywnie zamknąć ten rozdział życia. Jednym z powodów była też fatalna kontuzja kolana, której doznała w 2024 roku. Musiała poddać się rekonstrukcji więzadeł i nie była w stanie wrócić na swój poziom.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps