"To już nie ta armia". Mocne słowa eksperta o działaniach Izraela
Izraelski portal Ynet przekazał, że izraelscy żołnierze masowo rabują mienie w Libanie i Strefie Gazy. - To nie jest ta armia sprzed lat, która była zawodowa i miała określone oraz bardzo ostre zasady. Ona przede wszystkim, chociażby z racji prowadzenia takich, a nie innych wojen aktualnie jest armią, w której morale są dużo słabsze - stwierdził w Polskim Radiu 24 prof. Daniel Boćkowski.
2026-05-04, 15:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Izraelskie media poinformowały o grabieżach mienia cywilnego przez żołnierzy w Libanie i Strefie Gazy
- Jak podaje Ynet, w Strefie Gazy skala procederu ma się zmniejszać, ale nie z powodu kar, a dlatego, że "zostało mało do zabrania"
- Zdaniem prof. Boćkowskiego w izraelskiej armii jest przyzwolenie na tego typu działania i sięga ono do szczebla rządowego
Izraelscy żołnierze mają dokonywać grabieży na terenie Libanu oraz Strefy Gazy, gdzie toczą się działania wojenne. Jak relacjonują rezerwiści, rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo nie podejmuje działań dyscyplinarnych. Według relacji izraelskich mediów żołnierze wynoszą z libańskich wiosek niemal wszystko, między innymi telewizory, motocykle, dywany, obrazy, sofy, pościel, a także sprzęt kuchenny. Kradzież dotyczy również biżuterii, a nawet prywatnych zdjęć mieszkańców.
Gość Polskiego Radia 24 przyznał, że doniesienia o zachowaniach izraelskich żołnierzy go nie dziwią. - To nie jest ta armia sprzed lat, która była zawodowa i miała określone oraz bardzo ostre zasady. Ona przede wszystkim, chociażby z racji prowadzenia takich, a nie innych wojen aktualnie jest armią, w której morale są dużo słabsze - przyznał. - Po drugie, jest to armia, składająca się w wielu przypadkach z osób, które traktują to jako coś, co ma wyrzucić ostatecznie ludzi z obszarów, gdzie operować będzie Izrael - kontynuował.
Posłuchaj
"Pełne przyzwolenie"
Ekspert podkreślił, że "jest to jeden z elementów polityki, w której część dowódców daje pełne przyzwolenie na tego typu działanie". - Ochrona sięga aż do ministra i osób ze skrajnie ortodoksyjnych partii izraelskich, które twierdzą, że całe tereny do Litanii albo jeszcze dalej, to jest wielki Izrael i że to wszystko powinno już dawno zostać wchłonięte - tłumaczył. - Dlatego dzisiaj słyszymy o Libanie, co przykryło Gazę, a Gaza i Liban przykryły Zachodni Brzeg, gdzie odbywa się zorganizowane wypędzanie Palestyńczyków oraz niszczenie całej infrastruktury pod opieką armii chroniącej różnego rodzaju lokalne grupy osadników - dodał.
Prof. Boćkowski zwrócił uwagę, że dzisiejszy Izrael nie jest tym sprzed lat, jeśli chodzi o nastroje wśród mieszkańców, wzrost nacjonalizmu oraz odsetek osób używających czynników religijnych do usprawiedliwienia swoich działań. - Izrael gwałtownie i konsekwentnie skręca w kierunku ortodoksyjno-prawicowego obszaru, co jest efektem wzmacniania skrajnie ortodoksyjnych partii przez Netanjahu, który bez nich nie mógłby rządzić. One za wszelką cenę starają się kontrolować resorty siłowe i w ten sposób zmieniają strukturę kraju - wyjaśniał. - Boję się, że to jest droga w jedną stronę i że bardzo trudno będzie (...) odbudować Izrael, który był kiedyś świecki oraz nowoczesny. To nie jest niemożliwe, ale przyzwolenie na działania i chronienie ludzi popełniających zbrodnie, jest powszechne - podsumował.
- Okręt USA ostrzelany. Chciał wpłynąć do cieśniny Ormuz
- Rozmowa Trump-Nawrocki. Kolarski: nie była tylko kurtuazyjna
- USA zmieniają strategię. "Wypowiedzi Trumpa obudziły Europę"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Dominika Główk