Szokujące słowa izraelskiego generała. "Zabijamy jak nigdy od 1967 roku"

Dowódca izraelskiej armii na Zachodnim Brzegu przyznał, że obowiązują nierówne zasady strzelania do Palestyńczyków i Żydów. Miał się też chwalić, że Izrael zabija Palestyńczyków "jak nigdy od 1967 roku".

2026-05-04, 18:20

Szokujące słowa izraelskiego generała. "Zabijamy jak nigdy od 1967 roku"
Bardzo trudna sytuacja w Strefie Gazy. Foto: PAP/Abaca

Dozwolone strzelanie poniżej kolan. Generał: taka jest cena

Relację z niedawnej wypowiedzi generała Aviego Blutha na zamkniętym forum cytuje dziennik "Haaretz". Dowódca miał się chwalić złagodzeniem zasad strzelania do Palestyńczyków, zwłaszcza tych, którzy zbliżają się do muru separacyjnego - obecnie dozwolone ma być strzelanie w kierunku kolana lub poniżej.

O postrzelonych w ten sposób Palestyńczykach wojskowy ironizował, mówiąc: "Dziś w palestyńskich wioskach jest wiele kulawych pomników - ludzi, którzy próbowali przekroczyć granicę i zostali ranni. Taka jest cena".

Mniej surowe kary dla Żydów. "Tak to wiąże się z dyskryminacją"

Generał Bluth podał, że jego ludzie zabili w ciągu ostatnich trzech lat 1500 osób. - Spośród tych 1500 zabitych, 70 proc. miało przy sobie broń. Arabowie rozumieją, że zasada "jeśli ktoś przychodzi cię zabić, zabij go najpierw" jest normą na Bliskim Wschodzie, więc zabijamy tak, jak nie zabijaliśmy od 1967 roku - miał mówić wojskowy.

Podał również, że w ubiegłym roku zabite zostały 42 osoby, które "rzucały kamieniami" w samochody izraelskich sił bezpieczeństwa i przyznał, że do Żydów rzucających kamieniami - miał tu na myśli osadników - stosowane są mniej surowe zasady, bo "każdy taki incydent ma bardzo poważne konsekwencje społeczne". - Tak, to wiąże się z dyskryminacją - przyznał wojskowy.

Konsekwencja "terroru żydowskiego"

Wcześniej izraelskie media cytowały wypowiedzi generała Blutha wygłoszone najprawdopodobniej na tym samym spotkaniu, podczas których ten najwyższy rangą izraelski wojskowy na Zachodnim Brzegu ostrzegał przed kolejną intifadą, która będzie konsekwencją "terroru żydowskiego", czyli narastającej przemocy ze strony osadników żydowskich. Jak miał mówić Bluth, "to prawdziwy cud, że palestyńskie społeczeństwo wciąż pozostaje obojętne, ale ta obojętność nie będzie trwała wiecznie".

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Milena Rachid Chehab

Polecane

Wróć do strony głównej