Koniec z miodem, jaki znasz. 14 czerwca wchodzą nowe przepisy
Od czerwca duże zmiany w polskich sklepach. W życie ma wejść tzw. dyrektywa śniadaniowa, a co za tym idzie - nie będzie można już kupić przefiltrowanego miodu. Co to oznacza dla konsumentów?
2026-05-07, 10:48
Przefiltrowany miód zniknie ze sklepów w Polsce. Zmiany od 14 czerwca
14 czerwca (niedziela) wejdzie w życie nowelizacja przepisów dotyczących jakości handlowej miodu. Wynika ona z rozporządzenia ministra rolnictwa z 10 grudnia 2025 roku i zmienia wcześniejsze przepisy z 2003 roku. Od tego dnia miód poddany intensywnej filtracji - czyli taki, z którego usunięto nie tylko zanieczyszczenia, ale też znaczną część naturalnego pyłku - nie będzie mógł być sprzedawany jako miód odmianowy, na przykład lipowy czy wielokwiatowy. Produkty już dopuszczone do obrotu nie znikną z półek - będzie można je nabyć do wyczerpania zapasów. Jednak nowe partie miodu przefiltrowanego nie będą mogły być oferowane jako standardowy miód.
Co istotne, zmiany przepisów nie zmieniają klasyfikacji miodów. Nadal na półkach znajdziemy miody nektarowe, spadziowe lub mieszane, jak również podzielone według sposobu pozyskania, na przykład sekcyjne, z plastrami, odsączane, wytłaczane lub odwirowane.
Co to oznacza dla konsumentów?
Dla konsumentów oznacza to większą pewność co do jakości kupowanego artykułu. Miód ma od tej pory zachowywać naturalną zawartość pyłku, enzymów oraz pozostałych składników świadczących o jego autentyczności. Nowe przepisy mają ponadto utrudnić praktyki polegające na ukrywaniu rzeczywistego pochodzenia miodu poprzez jego nadmierne filtrowanie.
Nowelizacja wpisuje się w tzw. dyrektywę śniadaniową, która obejmuje zarówno miody, jak i dżemy, soki owocowe, przetwory mleczne itp. Ma ona na celu ujednolicenie standardów jakości i zwiększenie transparentności produktów spożywczych na rynku UE.
Miód przefiltrowany - co to znaczy?
Miód przefiltrowany powstaje w procesie, który usuwa z niego drobne cząstki, w tym pyłek kwiatowy. To sprawia, że produkt końcowy zyskuje na klarowności i staje się łatwiejszy w użyciu, ale jednocześnie traci część swoich naturalnych właściwości. Pyłek jest bowiem kluczowy dla określenia pochodzenia miodu oraz jego autentyczności. Jego brak utrudnia więc identyfikację rośliny, z której pochodzi nektar, oraz kraju produkcji.
Czytaj także:
- Czym zastąpić cukier? 4 zdrowe zamienniki, które nie psują smaku kawy i ciast
- Zmiany klimatu zagrożeniem dla pszczół. Naukowcy alarmują
- Okazjonalne ciastko lepsze dla serca niż brak cukru? Tak mówią badania
Źródło: PolskieRadio24.pl/portalspozywczy.pl/asz