300 hektarów spalonego lasu. Strażacy walczą z ukrytym ogniem

Reporterzy Polskiego Radia są na miejscu walki z pożarem w Puszczy Solskiej, gdzie strażacy od rana prowadzą intensywne dogaszanie pogorzeliska. W akcji bierze udział około 300 strażaków wspieranych przez śmigłowce zrzucające wodę w trudno dostępnych częściach lasu.

2026-05-09, 09:39

300 hektarów spalonego lasu. Strażacy walczą z ukrytym ogniem
Pożar Puszczy Solskiej. Nowe informacje. Foto: Wojciech Olkuśnik/East News

Dogaszanie pogorzeliska w Puszczy Solskiej. W akcji drony z termowizją

Dogaszanie pożaru w Puszczy Solskiej wciąż trwa. W działaniach bierze udział około 300 strażaków, którzy koncentrują się przede wszystkim na dokładnym przelewaniu pogorzeliska. Służby wspierają dwa śmigłowce zrzucające wodę w trudno dostępnych rejonach lasu. Na miejscu są reporterzy Polskiego Radia.

- W tej chwili, w tej warstwie podściółkowej, grubsze korzenie drzew, które się paliły, jeszcze dają sygnały o tym, że pożar nie został ugaszony do końca. Nasze działania opierać się będą dzisiaj na mozolnej, systematycznej pracy przelewania całego terenu, na którym występował pożar - mówił w TVP Info rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego PSP w Lublinie kpt. Tomasz Stachyra.

Straż wykorzystuje w akcji także drony z systemem termowizji, które lokalizują miejsca o podwyższonej temperaturze, gdzie potem kierowani są strażacy.

300 hektarów spalonego lasu

Pożar w Puszczy Solskiej wybuchł we wtorek (5 maja) po południu. Według dotychczasowych szacunków spłonęło około 300 hektarów lasu, natomiast działaniami gaśniczymi objęto teren liczący blisko 1000 hektarów. W kulminacyjnym momencie akcji w działania zaangażowanych było nawet 1100 osób - strażacy z całej Polski, leśnicy oraz żołnierze.

Pierwszego dnia akcji doszło do tragedii. Rozbił się jeden z samolotów wykorzystywanych do gaszenia pożaru. W katastrofie zginął 65-letni pilot. Po opanowaniu sytuacji w piątek (8 maja) zapadła decyzja o stopniowym odsyłaniu części zastępów straży pożarnej do macierzystych jednostek. Przyczyny wybuchu pożaru bada Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/nł

Polecane

Wróć do strony głównej