Węgrzy liczą na Magyara. "Może być tylko lepiej, jesteśmy pełni nadziei"

Kilkadziesiąt tysięcy ludzi wysłuchało przed węgierskim parlamentem nowego premiera Petera Magyara. Dla nich to rzeczywiście dzień zmiany systemu. W rozmowie z Polskim Radiem podzielili się swoimi przemyśleniami na temat nowego i starego rządu.

Piotr  Piętka

Piotr Piętka

2026-05-09, 20:19

Węgrzy liczą na Magyara. "Może być tylko lepiej, jesteśmy pełni nadziei"
Węgrzy cieszą się z inauguracji Magyara. Foto: Reuters

Węgrzy pełni nadziei. "Może być tylko lepiej"

Cóż, może być tylko lepiej. Nie sądzę, żeby mogło być gorzej. Nasze zaufanie pokładamy w Magyarze. Jeśli spełni wszystko, co obiecał, to cały mój szacunek zawsze będzie należał do niego - powiedziała jedna ze zgromadzonych pod parlamentem Węgierek.

W tłumie "nadzieja" była chyba najczęściej powtarzanym słowem. - Wszyscy są teraz pełni nadziei, wszyscy są pewni siebie i teraz nadszedł czas, kiedy wszystko może się wydarzyć i może powstać nowy, dobry świat. I cieszymy się, że jesteśmy na tym wydarzeniu, kiedy dokonuje się quasi-zmiana reżimu - usłyszał od jednej z osób nasz korespondent Piotr Piętka.

Magyar: nie będzie pojednania bez sprawiedliwości

W sobotę miała miejsce zarówno inauguracja nowego parlamentu jak i głosowanie nad kandydaturą nowego premiera. Peter Magyar zastąpił rządzącego Węgrami 16 lat Viktora Orbana. - Otrzymaliśmy upoważnienie do otwarcia nowego rozdziału w historii Węgier, do zmiany nie tylko rządu, ale i systemu, do rozpoczęcia wszystkiego od nowa - mówił lider partii TISZA. Dodał, że chce pojednania wszystkich Węgrów, ale tego pojednania nie będzie bez wymierzenia sprawiedliwości wszystkim tym, którzy doprowadzili kraj do złego stanu.

Wezwał prezydenta Tamasa Sulyoka do dymisji. Dał mu czas do końca maja - potem zapowiedział kroki prawne z wykorzystaniem zdecydowanej większości, którą do parlamentu wprowadziła TISZA.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio

Polecane

Wróć do strony głównej