Gen. Kukuła dostał krótką wiadomość z USA. W armii zawrzało. "Jesteśmy wkurzeni"
Szef Sztabu Generalnego Wiesław Kukuła miał otrzymać informację o wstrzymaniu planu rozmieszczenia wojsk amerykańskich w Polsce wcześniej, niż polskie władze. MON i żołnierze dowiedzieli się o tym jednak w środę wieczorem z mediów. Jakie były przyczyny?
2026-05-18, 19:31
Chaos informacyjny?
Według "Politico" gen. Wiesław Kukuła otrzymał w poniedziałek lub wtorek z Pentagonu krótką wiadomość dotyczącą anulowania planów. Z kolei polskie władze zostały zaskoczone tą informacją w środę - twierdzą trzy osoby zaznajomione ze sprawą, które rozmawiały z portalem.
Informacja od Stanów Zjednoczonych miała utknąć w tajnej korespondencji szefa Sztabu Generalnego. W efekcie strona polska dowiedziała się o tym po publikacjach w amerykańskich mediach. Te doniesienia zostały później potwierdzone przez przedstawicieli US Army.
Pentagon argumentował decyzję opiniami dowódców amerykańskich wojsk w Europie i podkreślał, że nie była ona nagła ani niespodziewana. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał, że nie oznacza ona redukcji wojsk amerykańskich w Polsce. Zresztą potwierdził to po czwartkowej rozmowie z dowódcą sił USA w Europie gen. Alexusem Grynkewichem.
Wiadomość miała dotrzeć tajnym kanałem
Szef Sztabu Generalnego nie skomentował tej sprawy publicznie ani nie był obecny na konferencji, podczas której Kosiniak-Kamysz się do niej odnosił. Jednak według trzech osób, które rozmawiały z "Politico", informacja z Pentagonu trafiła zarówno do dowództwa 2. Brygady Pancernej USA (tej, która miała zostać rozmieszczona w Polsce przyp. red.), jak i do gen. Wiesława Kukuły.
Ta została wysłana za pośrednictwem tajnego kanału do komunikacji z sojusznikami, która jest autoryzowana tylko i wyłącznie przez szefa Sztabu Generalnego. -Amerykanie poinformowali Sztab Generalny na początku tygodnia o zawieszeniu rotacji, ponieważ jest on odpowiedzialny za koordynację obecności sił amerykańskich w Polsce - powiedziała jedna z osób, które rozmawiały z portalem.
Te twierdzenia odrzucił rzecznik Sztabu Generalnego płk Marek Pietrzak. Sama wiadomość do gen. Kukuły miała mieć długość zaledwie jednego zdania. Nie znalazło się w niej wyjaśnienie decyzji, a jedynie lakoniczny komunikat.
Redukcja liczebności US Army w Polsce?
Jeden z pracowników sztabu ocenił, że informacja nie została odczytana z powodu bałaganu organizacyjnego. - Ustawa o ochronie informacji niejawnych stanowi, że tylko kierownik instytucji może czytać korespondencję niejawną. Jednak, aby instytucja mogła funkcjonować i zachować ciągłość, konieczne są rozwiązania tymczasowe. Powszechnie wiadomo, że szef sztabu często wyjeżdża i jest bardzo zajęty. Dlatego powinien upoważnić innych do czytania tajnej korespondencji, aby była ona przeglądana kilka razy dziennie, a nie tylko wtedy, gdy szef znajdzie na to czas - wskazał rozmówca "Politico".
Opóźnienie w odczytaniu wiadomości spowodowało, że kierownictwo MON dowiedziało się o planach Pentagonu w środę. Były szef Sztabu Generalnego gen. Mieczysław Cieniuch uważa, że taka informacja powinna być zakwalifikowana jako bardzo ważna i zostać pilnie przekazana szefowi MON, z uwagi na jej wymiar militarny i polityczny.
Gen. Kukuła wysłał do szefów sztabów dowodzenia wiadomość dotyczącą wstrzymania planów rotacji amerykańskich wojsk dopiero w środę. - Od tego momentu oficerowie byli świadomi tej sprawy i nad nią pracowali - powiedział rozmówca portalu.
Stwierdził przy tym, że liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce również zostanie zmniejszona, wbrew zapowiedziom gen. Grynkewicha. - Skala tej redukcji może nie być tak duża, jak donoszą media, ale i te informacje do nas dotarły. Wszyscy jesteśmy wkurzeni, że dowiadujemy się o tym wszystkim z mediów, a nie od naszych przełożonych - powiedział.
- Tusk krytykuje Nawrockiego i Kaczyńskiego. Poszło o relacje z USA
- Abramsy będą serwisowane w Polsce. Tusk: odnieśliśmy sukces
- Alarm wokół wojsk USA. Polska szykuje dyplomatyczną ofensywę
Źródło: "Politico"/egz