Potężny zbiornik ciepła może wywrócić pogodę latem. Zagraża "super El Niño"

Naukowcy odkryli w Pacyfiku ogromny zbiornik ciepłej wody, który napędza rozwój El Niño. Meteorolodzy ostrzegają, że zjawisko może przerodzić się w wyjątkowo silne "super El Niño" i wpłynąć na pogodę na całym świecie. Czy Polsce grożą rekordowe upały? IMGW wskazuje na lato cieplejsze od normy, ale bardzo dynamiczne: z falami gorąca, burzami i ulewami.

2026-05-22, 14:45

Potężny zbiornik ciepła może wywrócić pogodę latem. Zagraża "super El Niño"
Nadchodzi "super" El Niño. Foto: Science Photo Library/Science Photo Library RF/East News

Nadchodzi "super" El Niño

El Niño to faza ciepła w równikowej strefie Oceanu Spokojnego, która ma wpływ na wzorce pogodowe na całej Ziemi. Oznacza dodatnią anomalię temperatury wody w oceanie.

Zdaniem meteorologów i klimatologów, faza El Niño może rozwinąć się w ciągu najbliższego miesiąca. Z kolei jesienią, według prognoz, może pojawić się "super" El Niño, oznaczający jeszcze silniejsze anomalie temperatury wód powierzchniowych w Pacyfiku.

Podwodny zbiornik ciepłej wody

"Naukowcy zidentyfikowali w Pacyfiku ogromny zbiornik ciepłej wody, zwany falą Kelvina", który "odpowiada za wzrost temperatury wody" - czytamy. Z kolei "Wall Street Journal" zwrócił uwagę, że mamy do czynienia z poważną "falą upałów" w obrębie oceanu. Amerykański dziennik podkreślił, że zmiana temperatur głębinowych trwa znacznie dłużej niż na lądzie.

Anomalie temperatury wody w Pacyfiku w ostatnich tygodniach (źródło: NOAA) Anomalie temperatury wody w Pacyfiku w ostatnich tygodniach (źródło: NOAA)

Fale Kelvina są "napędzane przez nagłe zmiany siły wiatru". Chociażby przez gwałtowne wiatry zachodnie, które "spychają przegrzane wody z zachodniego Pacyfiku na wschód". Z kolei zmiana kierunku wiatru sprawia, że "obłok ciepłej wody sięga znacznie dalej w głąb Pacyfiku, niż mógłby to zrobić w innym przypadku" - czytamy. To tworzy dogodne warunki dla rozwoju El Niño.

- Obecna fala Kelvina jest imponująca. Według niektórych szacunków, dorównuje tej, którą obserwowaliśmy w 1997 roku - powiedziała dla "WSJ" Michelle L’Heureux, meteorolog z Centrum Prognoz Klimatycznych Narodowej Agencji ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA).

Przed nami najsilniejsze El Niño w historii?

To zdarzenie zapoczątkowało jedno z sześciu zarejestrowanych "super El Niño". Klimatolodzy mówią o tym zjawisku, gdy odchylenie powyżej normy (średniej wieloletniej) osiąga, a nawet przekracza 1,5-2°C.

Pierwsze "super" El Niño odnotowano w 1877 roku. Wówczas globalny wzrost temperatury doprowadził do kataklizmu - uciążliwe susze spowodowały w wielu regionach klęskę głodu. Skutki odczuły miliony ludzi na całym świecie. Z kolei ostatnie "super" El Niño miało miejsce w latach 2015-2016. Futurism relacjonuje, że anomalie klimatyczne doprowadziły wtedy do utworzenia się ognisk licznych chorób, m.in. wirusa zika, cholery, hantawirusa, gorączki chikungunya czy dżumy.

Nadchodzące "super" El Niño ma być znacznie silniejsze niż dekadę temu - wynika z najnowszych prognoz.

Co to oznacza dla Polski?

Czy w Polsce czekają nas rekordowe upały? Meteorolodzy z IMGW tonują nastroje i wskazują, że wpływ El Niño na Europę Środkową jest jedynie pośredni. Choć zjawisko to podbija temperaturę w skali globalnej, o codziennej pogodzie w naszym kraju decydują przede wszystkim procesy regionalne oraz układ ciśnień nad Atlantykiem. Ponadto synoptycy przypominają, że wciąż znajdujemy się w tzw. wiosennej barierze przewidywalności, co oznacza, że prognozy mogą jeszcze ulec zmianie.

Z punktu widzenia polskiego klimatu znacznie ważniejszy od El Niño jest wskaźnik NAO (Oscylacja Północnoatlantycka), który opisuje różnicę ciśnień między wyżem azorskim a niżem islandzkim. To od niego zależy, skąd napłynie powietrze.

Historia pokazuje, że to właśnie układy baryczne nad Europą decydują o sile lata. Przykładowo w bardzo gorącym 2022 roku na świecie panowała chłodna La Nina, a mimo to w Polsce notowano ogromne upały - właśnie przez ujemne NAO.

IMGW podkreśla, że najbardziej prawdopodobny scenariusz na lato 2026 w Polsce zakłada sezon cieplejszy od normy, ale o bardzo dynamicznym charakterze. Czekają nas okresowe fale upałów przeplatane gwałtownymi burzami, intensywnymi opadami deszczu oraz chwilowymi, mocnymi ochłodzeniami. Na ten moment nie ma jeszcze podstaw, aby ogłaszać lato 2026 rokiem absolutnych rekordów klimatycznych.

Czytaj także:

Źródło: Futurism/IMGW/PolskieRadio24.pl

Polecane

Wróć do strony głównej