Pogoń siatkarek. Mistrzynie wyszarpały zwycięstwo w tie-breaku
Polskie siatkarki przegrały z reprezentacją Turcji 2:3 (22:25, 20:25, 25:22, 25:22, 9:15) w pierwszym meczu turnieju towarzyskiego w Genui. Dla Biało-Czerwonych impreza we Włoszech jest sprawdzianem przed rozpoczynającą się wkrótce Ligą Narodów.
2026-05-22, 19:30
- Iga Świątek protestuje na Roland Garros. To zrobiła Polka
- Królowa jest jedna. Przypomnieli to Świątek przed Roland Garros
- Robert Lewandowski jak profesor udzielił Hiszpanom lekcji. "Zaryzykował"
Siatkarki zainaugurowały sezon reprezentacyjny
Polskie siatkarki od porażki rozpoczęły towarzyski turniej w Genui. Początek spotkania należał do mistrzyń Europy, które szybko narzuciły swoje warunki gry. Turczynki imponowały skutecznością w ataku i dobrze funkcjonującym blokiem, dzięki czemu już na początku pierwszego seta zbudowały kilkupunktową przewagę (6:11). Polki próbowały odrabiać straty, a sygnał do walki dawały Martyna Czyrniańska i Monika Lampkowska. Po skutecznych akcjach Biało-Czerwonych udało się nawet doprowadzić do remisu 21:21. Końcówka należała jednak do rywalek, które zachowały więcej spokoju i wygrały pierwszą partię 25:22.
Drugi set miał bardzo podobny przebieg. Turczynki od początku skutecznie punktowały i szybko odskoczyły na kilka oczek. Polki miały problemy z przebiciem się przez szczelny blok przeciwniczek, a trener Stefano Lavarini kilkukrotnie próbował reagować przerwami. Biało-Czerwone momentami łapały kontakt, między innymi po udanych akcjach Oliwii Sieradzkiej i Julii Szczurowskiej, ale rywalki utrzymywały kontrolę nad wynikiem. W końcówce Turczynki ponownie okazały się skuteczniejsze i zwyciężyły 25:20.
Przebudzenie Polek
Trzeci set długo układał się po myśli reprezentacji Turcji. Rywalki utrzymywały wysoką skuteczność w ataku i szybko wypracowały sobie kilka punktów przewagi (3:8, 5:10). Polki miały problemy z przebiciem się przez szczelny blok przeciwniczek, a Stefano Lavarini próbował odmienić obraz gry przerwą na żądanie.
Z czasem Biało-Czerwone zaczęły jednak łapać rytm. Ważne akcje kończyły Julia Szczurowska i Julita Piasecka, a skuteczna zagrywka pozwoliła odrobić część strat. Polki doprowadziły do wyrównania rozpoczynając emocjonującą końcówkę (15:15). Gra toczyła się punkt za punkt - w naszej ekipie swoje statystyki podwyższały Monika Lampkowska i Marta Orzyłowska. Polki wyszły na prowadzenie 20:19 i złapały więcej pewności siebie. Ostatecznie Oliwia Sieradzka sprytnym zagraniem przy siatce wywalczyła piłkę setową, której nasze reprezentantki nie zmarnowały wygrywając trzecią partię 25:22 i przedłużając swoje szanse w meczu.
Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia Turczynek, ale Polki szybko odpowiedziały i przejęły inicjatywę. Dobrze funkcjonowała nasza obrona, a skuteczne akcje Julity Piaseckiej, Marty Orzyłowskiej i Mai Koput pozwoliły zbudować wyraźną przewagę (13:8, 16:10). Drużyna Stefano Lavariniego grała pewnie i spokojnie, choć w końcówce rywalki zaczęły odrabiać straty po skutecznych blokach i asie serwisowym. Polki wytrzymały jednak presję. W decydujących akcjach skutecznie punktowała Julia Szczurowska, która najpierw wykorzystała piłkę przechodzącą, a chwilę później Biało-Czerwone dołożyły asa serwisowego, wygrywając seta 25:22 i doprowadzając do tie-breaka.
Końcówka meczu należała jednak do złotych medalistek ME, a szczególnie do ich bloku. Od razu zbudowały przewagę i nie oddały jej już do końca, choć na finiszu Polki nieco podgoniły wynik (9:15).
*
Dla reprezentacji Polski był to pierwszy mecz w sezonie kadrowym i ważny sprawdzian przed zbliżającą się Ligą Narodów. Stefano Lavarini testuje nowe warianty składu po zmianach w kadrze, a turniej w Genui ma pomóc w wyłonieniu zawodniczek, które otrzymają szansę w oficjalnych rozgrywkach.
Kadra reprezentacji Polski kobiet na turniej we Włoszech:
Rozgrywające: Katarzyna Wenerska, Alicja Grabka
Atakujące: Julia Szczurowska , Oliwia Sieradzka
Przyjmujące: Justyna Łukasik, Martyna Czyrniańska, Paulina Damaske, Julita Piasecka, Monika Lampkowska
Środkowe: Magdalena Jurczyk, Anna Obiała, Marta Orzyłowska, Maja Koput, Natalia Kecher
Libero: Aleksandra Szczygłowska, Monika Łysiak
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah