Ebola szybko się rozprzestrzenia. WHO: bardzo wysokie ryzyko
Liczba podejrzanych przypadków Eboli w Demokratycznej Republice Konga wzrosła do ponad 900. WHO podniosła ocenę ryzyka epidemicznego, a USA wprowadziły dodatkowe kontrole dla podróżnych z regionu.
2026-05-25, 07:52
Ebola w Kongu: już ponad 900 podejrzanych przypadków
W niedzielę kongijskie Ministerstwo Komunikacji poinformowało o 904 podejrzanych przypadkach wirusa Ebola, głównie w północno-wschodniej prowincji Ituri - co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z wcześniej ogłoszoną liczbą ponad 700 podejrzanych przypadków.
Ministerstwo podało również, że łączna liczba podejrzewanych zgonów z powodu wirusa Ebola wyniosła 119, ale dane opublikowane oddzielnie dla każdego regionu wyniosły łącznie 220 - przekazała agencja Associated Press, której nie udało się skontaktować z urzędnikami w celu wyjaśnienia tej rozbieżności.
Wirus rozprzestrzeniał się niewykryty. Strzelanina w kongijskim szpitalu
Nie ma obecnie dostępnej szczepionki przeciwko wirusowi Bundibugyo - rzadkiemu szczepowi Eboli, który przez wiele tygodni rozprzestrzeniał się niezauważenie w prowincji Ituri. Pierwszy potwierdzony zgon odnotowano pod koniec kwietnia w Bunii, stolicy regionu. W tym czasie służby sanitarne prowadziły badania pod kątem innego, częściej występującego wariantu wirusa Ebola, jednak wyniki testów okazały się negatywne, co opóźniło właściwą identyfikację zagrożenia.
W niedzielę wieczorem agencja Associated Press poinformowała, że rozwścieczeni młodzi mężczyźni wdarli się do szpitala leczącego pacjentów z ebolą i zażądali wydania im ciał dwóch bliskich osób. Doszło do strzelaniny, a lekarze ewakuowali pacjentów i personel.
Zwłoki osób zmarłych na Ebolę są nosicielami wirusa, który może być przenoszony przez uczestników rodzinnych pogrzebów - twierdzą władze i zarządziły, by pogrzeby były organizowane przez państwo bez udziału rodzin.
WHO stwierdziła, że epidemia stanowi "bardzo wysokie" ryzyko dla Konga - w porównaniu z poprzednią kategorią "wysokie" - ale ryzyko rozprzestrzeniania się choroby na cały świat pozostaje niskie.
USA wprowadzają obowiązkowe badania dla podróżnych z Afryki
Jak podaje UPI, amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) wprowadziły rozszerzony system kontroli zdrowotnych dla osób, które w ostatnim czasie przebywały w Demokratycznej Republice Konga, Sudanie Południowym lub Ugandzie. Podróżni ci będą kierowani na lotnisko Washington Dulles, a także dodatkowo wyznaczone w weekend: Hartsfield-Jackson w Atlancie oraz im. George’a W. Busha w Houston - gdzie przejdą obowiązkowe badania przesiewowe przed dalszą podróżą.
CDC poinformowały, że trasy lotów będą odpowiednio modyfikowane, aby zapewnić przylot na jedno z tych trzech lotnisk. Procedura obejmuje wypełnienie formularza dotyczącego historii podróży, pomiar temperatury oraz obserwację pod kątem objawów choroby. Osoby z gorączką lub symptomami mogącymi wskazywać na Ebolę zostaną skierowane na dodatkową ocenę i ewentualną hospitalizację.
UPI informuje też, że Departament Stanu USA powołał specjalny zespół zadaniowy ds. reagowania na wirusa Ebola, kierowany przez ekspertów zaangażowanych w działania podczas wcześniejszych ognisk w latach 2014 i 2018. Wysłano także Zespół Reagowania w Sytuacjach Kryzysowych oraz przekazano 32 mln dolarów na pomoc partnerom w regionie.
- Ebola wymyka się spod kontroli. Nadzwyczajne spotkanie w UE
- Ebola szybko się rozprzestrzenia. MSZ apeluje do Polaków
- Epidemia eboli. WHO podnosi poziom zagrożenia, ofiar jest coraz więcej
Źródło: PAP/nł