Belgijski gazowiec z minami w rosyjskim porcie? FSB oskarża NATO
Na pokładzie belgijskiego gazowca, który przypłynął do rosyjskiego portu Ust-Ługa, rzekomo znaleziono miny morskie. FSB oskarża NATO o planowanie zamachu terrorystycznego.
2026-05-25, 15:25
Ładunek wybuchowy na belgijskim tankowcu czy kolejna prowokacja Rosji?
Rosyjskie służby bezpieczeństwa utrzymują, że do portu Ust-Ługa przypłynął belgijski tankowiec, na którego kadłubie znaleziono miny morskie. FSB powołało specjalny komitet śledczy, który ma ustalić szczegóły zdarzenia. Miny magnetyczne miały być znalezione przez nurków i wyprodukowane w kraju NATO.
Gazowiec Arrhenius przypłynął do portu w obwodzie leningradzkim 20 maja z Antwepii. FSB donosi, że funckjonariusze, wraz z Ministerstwem Obrony Narodowej i Gwardią Narodową, rozbroili ładunki wybuchowe. Dodatkowo Komitet Śledczy wykluczył podłożenie min na rosyjskich wodach terytorialnych.
Organy śledcze wszczęły postępowanie karne w sprawie usiłowania zamachu terrorystycznego i nielegalnego handlu urządzeniami wybuchowymi. Z przesłuchań załogi ma wynikać, że tankowiec przypłynął do Rosji z kilkudniowym opóźnieniem.
Kluczowy port dla rosyjskiego handlu morskiego
Port w Ust-Łudze to jeden z kluczowych punktów przeładunkowych w zachodniej Rosji. W tym bałtyckim mieście swoją drogę rozpoczyna rosyjska ropa naftowa przeznaczona na eksport. Surowiec jest transportowany m.in. tankowcami z tzw. floty cieni. Z tego względu port ten był wielokrotnie atakowany przez Siły Zbrojne Ukrainy.
O ostatnim znaczącym ostrzale, który spowodował "poważne uszkodzenia i pożar", informowaliśmy z końcem marca. "Wszystkie instalacje naftowe są w istocie częścią rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego i zapewniają dopływ środków do rosyjskiego budżetu na wojnę z Ukrainą" – informowały Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.
- Rosja może zaatakować kraj NATO. Czeski kontrwywiad ostrzega
- Atak na Kijów. Zniszczono salę polskiego zespołu tanecznego
- Szef NATO miał plan dla Ukrainy. Upadł, zbojkotowało go pięć państw
Źródła: PolskieRadio24.pl/Meduza/ JL