Fręch szczerze tłumaczy porażkę. "Nie powinnam była grać"

Magdalena Fręch po porażce ze Szwajcarką Jil Teichmann 5:7, 4:6 w drugiej rundzie wielkoszlemowego Roland Garros. Polka zdradziła, że przyczyną jej słabszej dyspozycji była kontuzja mięśni brzucha, której doznała przed meczem.

2026-05-28, 07:42

Fręch szczerze tłumaczy porażkę. "Nie powinnam była grać"
Magdalena Fręch. Foto: EPA/YOAN VALAT
Czytaj więcej:

Fręch przyznała wprost. "Nie powinnam była grać"

Fręch mówiła, że nic nie zapowiadało kontuzji. Ból pojawił się na rozgrzewce, ale postanowiła go ignorować. Myślała, że to niegroźne spięcie nerwowe, które ustąpi w trakcie gry.

- Na rozgrzewce poczułam coś przy serwisach i później ten ból narastał. Generalnie nie powinnam była grać po pierwszym secie. Jestem po USG i doszło do naciągnięcia mięśni brzucha. Powinnam była posłuchać swojego organizmu i nie walczyć z tym - powiedziała. Mimo problemów Polka stoczyła z rywalką zacięty bój. 28-latka miała swoje szanse w tym meczu. W pierwszej partii prowadziła 5:3 i 40-0 przy serwisie rywalki.

- Niestety, nie wykorzystałam tych piłek setowych, a wiadomo, że wtedy mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej. Na pewno szkoda tych szans, a później ciągłe myślenie o bólu nie pozwalało mi już normalnie grać - zdradziła.

Fręch przejdzie badania

W czwartek zawodniczkę czekają kolejne badania, które dokładnie określą, na ile uraz jest poważny. USG tuż po wysiłku nie jest wystarczająco dokładne.

- Wiemy, że jest stan zapalny i pojawił się płyn. W najlepszym przypadku liczę, że będę gotowa na Berlin - szacowała. Turniej w Niemczech rozpocznie się 15 czerwca.

Fręch czwarty raz w karierze znalazła się w drugiej rundzie Roland Garros, poprzednio w latach 2018, 2023 i 2025. Nigdy nie udało jej się zrobić kolejnego kroku. W tegorocznej edycji miała też grać w deblu w parze z Węgierką Anną Bodnar, ale kontuzja to uniemożliwiła.

Wcześniej w środę do trzeciej rundy awansowały rozstawiona z numerem trzecim Iga Świątek oraz Magda Linette. W piątek Polki zmierzą się ze sobą. W czwartek natomiast w drugiej rundzie wystąpi Maja Chwalińska. Jej rywalką będzie rozstawiona z numerem 23. Belgijka Elise Mertens.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej