W Przemyślu wychowują bezdomne bociany
Dwanaście bocianich piskląt wzięli pod swoje skrzydła wolontariusze Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych z Przemyśla (Podkarpackie).
2011-06-22, 10:03
- Do trójki potomstwa pary kalekich bocianów, które w maju przyszły na świat w naszym ośrodku, ostatnio dołączyło kolejnych dziewięć bocianich piskląt. Większość z nich straciła gniazda podczas burz, ale są też pisklęta wyrzucone przez rodziców - powiedział lekarz weterynarii Radosław Fedaczyński
Przygarnięte przez ośrodek pisklęta są towarzystwem dla trójki kalekich bocianów, które na stałe zadomowiły się w ośrodku. Para w zbudowanym na ziemi gnieździe wysiedziała trzy młode.
- Aktualnie przystępujemy do budowy dla nich platform, z których za tydzień powinny rozpocząć naukę skakania na ziemię. Platformy będą systematycznie podnoszone, aż bociany samodzielnie opanują sztukę latania - wyjaśnił Radosław Fedaczyński
W normalnych warunkach nad nauką latania czuwają rodzice. - W tym przypadku jest to niemożliwe. Rodzice kalekich piskląt mają trwale uszkodzone skrzydła, a przygarnięte do ośrodka straciły rodziców przed opanowaniem latania - zauważył lekarz weterynarii
REKLAMA
Przemyski ośrodek działa od dwudziestu lat. Są tam leczone ptaki i zwierzęta głównie z Podkarpacia, choć bywa, że również z sąsiednich województw.
REKLAMA