Córka olimpijczyka walczy o życie. Wyjaśnienie NFZ
Opolski NFZ zabrał głos ws. bliźniaczek małżeństwa Bonków. Wyjaśnia, że poród naturalny i przez cesarskie cięcie jest jednakowo wyceniany, dlatego nie oszczędności były przyczyną nieszczęścia.
2012-11-28, 12:36
Posłuchaj
Żona Bartłomieja Bonka - Barbara i jedna z jego nowonarodzonych córeczek wychodzą w środę do domu ze szpitala położniczego w Opolu. Druga z bliźniaczek naszego brązowego olimpijczyka w bardzo ciężkim stanie walczy o życie. Przed tygodniem podczas porodu doszło do poważnego niedotlenienia.
Rodzina Bonków - jak sami mówili - przygotowana była na to, że poród odbędzie się przez cesarskie cięcie. Sytuacja jednak zmieniła się na sali porodowej, kiedy lekarz zdecydował o porodzie naturalnym.
Wicedyrektor opolskiego oddziału NFZ mówi, że opieka zdrowia nie wymusza oszczędzania kosztem pacjenta. - Tylko lekarz podejmuje decyzje, jaki poród się odbędzie - wyjaśnia Tomasz Uher i zapewnia, że fundusz płaci za każde świadczenie.
- NFZ porody wycenia tak samo, różnica dotyczy ciąży pojedynczej i mnogiej - dodaje Tomasz Uher. Pojedynczy poród wyceniany jest na 33 punkty, poród mnogi - ponad 40 punktów.
REKLAMA
Przeliczając punkty na pieniądze to w przypadku ciąży pojedynczej poród i opieka nad noworodkiem to około 3 tysięcy złotych, jakie NFZ płaci szpitalom. Za jeden punkt fundusz płaci 52 złote.
Galeria: dzień na zdjęciach >>>
mr
REKLAMA