40 Urodziny Sygnałów dnia
„Sygnały Dnia” pojawiły się na antenie Polskiego Radia 1 marca 1973 roku. Tego historycznego dnia audycję przygotował kilkuosobowy zespół pod kierownictwem red. Aleksandra Tarnawskiego - przed mikrofonem usiadł Tadeusz Sznuk pełniąc rolę prowadzącego audycję, wiadomości pisał Grzegorz Dziemidowicz, a przegląd prasy robiła Jadwiga Paprocka.
2013-03-01, 19:03
Posłuchaj
Pierwszą realizatorką była Zofia Michalewicz. Kierownikiem produkcji był Piotr Sadowski, który odpowiadał także za przygotowanie pogody.
Początkowo audycja była odtwarzana z taśmy i trwała 17 minut. Niestety, nie zachowała się w archiwach – jak wiele innych, została skasowana w stanie wojennym. Wiadomo jednak, o czym poinformowała słuchaczy:
- Bonn przed wizytą brytyjskiego premiera Heatha – korespondencja Henryka Kolata;
- uroczystości kopernikowskie w Sztokholmie (rok 1973 był rokiem kopernikowskim);
REKLAMA
- nowy system stypendialny w Polsce;
- początek sezonu żeglugi w Bydgoszczy – korespondencja Zbigniewa Kuczewskiego;
- alarm lawinowy w Tatrach – korespondencja Bogusława Sobczaka.
Kolejne audycje prowadził m.in. Andrzej Matul, Andrzej Jaroszewski, Mieczysław Marciniak (który przygotowywał też przeglądy prasy), za wiadomości odpowiadali Mieczysław Smugarzewski i Rafał Brzeski.
REKLAMA
Już po roku program zaczęto emitować na żywo. Pod koniec 1975 roku audycja objęła całe pasmo poranne – od godz. 6.00 do 8.00 słuchacze mogli usłyszeć wiadomości, przeglądy prasy, wiadomości sportowe, informacje dla kierowców oraz rozmowy z gośćmi. I tu także jako pierwszy w nowej konwencji powitał słuchaczy Tadeusz Sznuk, wiadomości przygotował i przedstawił Grzegorz Dziemidowicz, za przegląd prasy odpowiadała Jadwiga Paprocka, realizatorem był Wojciech Nowak, a nad muzyką czuwała Maria Żabicka. Z innych osób tworzących ówczesne „Sygnały Dnia” należy wymienić m.in. Andrzeja Matula (prowadzenie), Tadeusza Cichomskiego (przeglądy prasy), Malinę Zasadzińską (muzyka), Zbigniewa Głodkowskiego (realizacja).
Od tego czasu kilkakrotnie zmieniano czas nadawania audycji docelowo przejmując antenę od godz. 6.00 do 9.00 od poniedziałku do soboty.
Pierwszym sygnałem audycji wykorzystanym 1 marca 1973 roku temu był fragment jednego z utworów z filmu ”Shaft”, na który swój głos nałożył Janusz Kiliański, ówczesny szef spikerów Polskiego Radia. Drugi sygnał został nagrany przez Tadeusza Sznuka. Do chwili obecnej był on kilkakrotnie zmieniany, np. w 2006 roku jego autorem był Piotr Rubik, a w tej chwili Leszek Możdżer.
REKLAMA
Warto zauważyć, że pomysłodawca porannej audycji Aleksander Tarnawski, oprócz nazwy „Sygnały Dnia”, opracował dokładny plan jej realizacji, ustalając jednocześnie obowiązki poszczególnych osób odpowiedzialnych za jej tworzenie. I tak, określił m.in. na czym polega:
- redakcyjna organizacja bloku
- zasady organizacyjne emisji
- obowiązki dziennikarza – reżysera, czyli dzisiejszego wydawcy
REKLAMA
- dziennikarza prowadzącego program
- depeszowca dzisiaj nazywanego serwisantem
- dziennikarza przygotowującego i wygłaszającego przegląd prasy
- obowiązki realizatora technicznego
REKLAMA
- redaktora muzycznego – dzisiaj to tzw. oprawca muzyczny
- kierownika produkcji – to zawód, który wprowadził do Polskiego Radia red. A. Tarnawski.
Powyższe „wytyczne” obowiązują do dziś i to nie tylko w „Sygnałach Dnia”!
Jednak podstawę „Sygnałów Dnia” od zawsze stanowili goście audycji. Przez te lata to byli i są: prezydent, premier, marszałkowie Sejmu i Senatu, posłowie, senatorowie, ministrowie, przedstawiciele ugrupowań politycznych, ale także publicyści, eksperci, przedstawiciele stowarzyszeń społecznych, fundacji, ekonomiści czy… sportowcy.
REKLAMA
W ciągu tych 40 lat dziennikarze „Sygnałów Dnia” relacjonowali wszystkie najważniejsze wydarzenia nie tylko w kraju, ale i za granicą. W kraju obsługiwali m.in. w 1979 roku pierwszą i każdą kolejną pielgrzymkę Papieża Jana Pawła II do Ojczyzny, relacjonowali obrady Okrągłego Stołu w 1989 roku, wybory do Sejmu i Senatu w czerwcu 1989 roku oraz każde kolejne, także prezydenckie i samorządowe. Nadawano relacje z łodzi podwodnej gdzieś u wybrzeży USA, korespondencję z oblężonego parlamentu litewskiego i pierwszy wywiad z Vitautasem Landsbergisem czy rozmowę z Heleną Vondraczkovą.
Często realizowano (i nadal się realizuje) tzw. „audycje wyjazdowe”. I tak, „Sygnały” nadawały z kopalń, z ziemi kłodzkiej, ze statków „Stefan Batory” i „Zamość”, z Fabryki Autobusów w Jelczu, ze Szkoły Artylerzystów w Toruniu czy ze Stoczni Remontowej w Gdańsku.
REKLAMA
Zespół „Sygnałów Dnia” był także na Polu Grunwaldzkim w okrągłą rocznicę bitwy, współpracuje z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy i od kilku lat jest nawet na Przystanku Woodstock. Trzy lata temu zespół miał zaszczyt odsłonić swoją ławeczkę w alei Radiowej Jedynki w Stegnie Gdańskiej. Od wielu lat zachęca także do udziału w Biegu Piastów prosto z Polany Jakuszyckiej.
O Sygnałach Dnia w PR24 opowiadali Grzegorz Dziemidowicz, Piotr Sadowski, Roman Czajarek i Krzysztof Michalski
pjk/jedynka
REKLAMA