Ogromny pożar pod Warszawą. Dogaszanie może potrwać kilka dni
Strażacy walczą ze skutkami ogromnego pożaru lasu w Międzylesiu koło Wołomina. Ogień objął około 300 hektarów. Służby informują, że dogaszanie może potrwać jeszcze kilka dni.
Unoszący się dym w wyniku pożaru w lesie w Międzylesiu/ Foto: Państwowa Straż Pożarna
Omówienie
Strażacy nadal dogaszają pożar w Międzylesiu, a działania mogą potrwać jeszcze kilka dni.
Ogień objął około 300 hektarów lasu, a do jego zatrzymania wykorzystano m.in. przeciwogień.
MSWiA apeluje o szczególną ostrożność, ponieważ susza sprawia, że zagrożenie pożarowe utrzymuje się w niemal całym kraju.
Pożar w Międzylesiu. Dogaszanie potrwa kilka dni
Choć sytuacja została opanowana, służby podkreślają, że całkowite dogaszenie pogorzeliska, gdzie w czwartek wybuchł pożar, zajmie jeszcze kilka dni. Jak poinformował zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Sławomir Sierpatowski, strażacy przez całą noc walczyli z kolejnymi zarzewiami ognia i ratowali następne fragmenty lasu.
Jednym z kluczowych działań było zastosowanie tzw. przeciwognia. - Użyliśmy przeciwognia, czyli wypaliliśmy teren, aby front pożaru zatrzymał się właśnie na tym obszarze. Udało nam się to przeprowadzić skutecznie - przekazał strażak.
W sobotę działania koncentrują się przede wszystkim na dogaszaniu pogorzeliska.
W każdej chwili może dojść do kolejnej niebezpiecznej sytuacji
MSWiA apeluje przed weekendem. Zagrożenie w całej Polsce
Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz po raz kolejny zwrócił uwagę na bardzo trudną sytuację w polskich lasach spowodowaną długotrwałą suszą. - Zbliża się weekend, dlatego apelujemy do mieszkańców o ostrożność. W każdej chwili może dojść do kolejnej niebezpiecznej sytuacji - podkreślił.
Służby przypominają, że zagrożenie pożarowe obowiązuje obecnie w niemal wszystkich lasach w Polsce.
Redakcja poleca
Pożar jest opanowany, ale zagrożenie pozostaje
W piątek wieczorem minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że pożar został opanowany, jednak sytuacja nadal wymaga stałego nadzoru.
Jak zaznaczył, duże zagrożenie nadal stwarzają susza oraz silny wiatr, które mogą sprzyjać pojawianiu się nowych ognisk ognia. W działaniach bierze udział ogromna liczba ratowników i specjalistycznych grup gaśniczych.
Według danych przekazanych przez szefa MSWiA na miejscu pracowało 295 zastępów PSP i OSP oraz ponad 1100 ratowników. W akcję zaangażowano również wyspecjalizowane grupy Ground Forest Fire Fighting (GFFF), które specjalizują się w gaszeniu pożarów lasów w trudno dostępnym terenie.
Użyliśmy przeciwognia, czyli wypaliliśmy teren, aby front pożaru zatrzymał się właśnie na tym obszarze.
Ewakuacje i ogromne siły na miejscu
Pożar wybuchł w czwartek po południu w miejscowości Międzyleś koło Wołomina. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał, dlatego z zagrożonych terenów ewakuowano około 100 osób.
Strażaków wspierali żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, leśnicy, policyjne śmigłowce oraz samoloty gaśnicze. Do działań skierowano również specjalistyczne siły z różnych części kraju.
Według minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski pożar rozpoczął się na terenie lasu prywatnego, a następnie rozprzestrzenił się na obszary zarządzane przez Lasy Państwowe.
Służby podkreślają, że tegoroczna sytuacja jest wyjątkowo trudna. Wilgotność ściółki leśnej spadła miejscami poniżej 10 proc., czyli do poziomu charakterystycznego raczej dla środka lata.
Źródło: IAR/PAP
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Kamila Ziółkowska jest dziennikarką i redaktorką działu wiadomości. Na portalu PolskieRadio24.pl przygotowuje materiały informacyjne dotyczące bieżących wydarzeń z całego świata, jednak to, co dzieje się w kuluarach polskiej polityki intryguje ją najbardziej. Absolwentka dyplomacji oraz dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Doświadczenie w mediach zdobyła w redakcji prasowej, teraz przeniosła się do świata internetu.