TYLKO U NAS

Wielki pożar pod Warszawą. "Silny wiatr utrudnia działania gaśnicze"

Pożar lasu w Międzylesiu nadal nie jest opanowany. Silny wiatr utrudnia akcję gaśniczą - mówił na antenie Polskiego Radia 24 rzecznik PSP. W działania zaangażowano setki strażaków i samoloty gaśnicze.

Kamila Ziółkowska
Kamila Ziółkowska (opracowanie)
29.05.2026, 11:372 min czytania
Obserwuj w Google
Strażacy podczas akcji gaśniczych w Międzylesiu

Strażacy podczas akcji gaśniczych w Międzylesiu/ Foto: bryg. Tomasz Fijołek/Państwowa Straż Pożarna

Omówienie

  • Pożar w Międzylesiu pod Warszawą nadal nie został opanowany. Silny wiatr i zadymienie utrudniają działania strażaków.

  • W akcji uczestniczy około 800 strażaków, śmigłowce, samoloty Dromader oraz żołnierze WOT.

  • Ewakuowano 42 osoby, zamknięto fragment drogi krajowej nr 50, a mieszkańcy proszeni są o oszczędzanie wody.

Trudna noc pod Warszawą. Pożar wciąż nie został opanowany

Trwa walka z rozległym pożarem lasu w rejonie Międzylesia w powiecie wołomińskim. Ogień objął już rozległy obszar lasów, trzcinowisk i nieużytków, a niesprzyjające warunki pogodowe wciąż utrudniają jego opanowanie. W akcję zaangażowano setki strażaków, policję, żołnierzy WOT oraz lotnictwo gaśnicze.

Redakcja poleca

Jak poinformował Polskie Radio 24 rzecznik komendanta głównego PSP kpt. Wojciech Gralec, strażakom nadal nie udało się zlokalizować wszystkich źródeł pożaru.

Silny wiatr utrudnia działania gaśnicze. Na terenie objętym pożarem występuje bardzo duże zadymienie, a gwałtowne podmuchy powodują, że pożar nadal nie został zlokalizowany.

Rzecznik PSP

Setki strażaków i wsparcie z powietrza

W działaniach uczestniczy około 800 strażaków zawodowych i ochotników. Na miejscu pracują również policjanci oraz około 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Po nocnej przerwie do akcji ponownie skierowano lotnictwo gaśnicze.

Nad rejon pożaru wysłano cztery samoloty Dromader i trzy śmigłowce Lasów Państwowych. Od rana strażaków wspiera także policyjny śmigłowiec S-70 i Black Hawk.

Według Lasów Państwowych początkowo był to pożar wierzchołkowy, jednak obecnie ogień rozprzestrzenia się głównie przy powierzchni ziemi jako pożar dolny.

Ewakuacja mieszkańców i utrudnienia na drogach

W czwartek ogień szybko zbliżył się do zabudowań. Służby zdecydowały o ewakuacji mieszkańców miejscowości Ołdakowizna i Rządza. Łącznie swoje domy musiały opuścić 42 osoby.

Z powodu działań ratowniczych zamknięta pozostaje również droga krajowa nr 50 na odcinku Stanisławów-Łochów. Kierowcy kierowani są na objazdy.

W związku z ogromnym zapotrzebowaniem na wodę wykorzystywaną podczas akcji gaśniczej władze gminy Stanisławów zaapelowały do mieszkańców o ograniczenie jej zużycia.

Samorządowcy proszą m.in. o skrócenie kąpieli oraz ograniczenie korzystania z pralek i zmywarek. Jak podkreślają, utrzymanie odpowiedniego ciśnienia w sieci wodociągowej jest kluczowe dla skuteczności działań ratowniczych.

Co było przyczyną pożaru?

Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do wybuchu pożaru. Nadleśniczy Nadleśnictwa Mińsk Piotr Serafin nie wykluczył, że ogień mógł zostać zaprószony celowo, jednak okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane po zakończeniu akcji ratowniczej. Priorytetem służb pozostaje obecnie opanowanie żywiołu oraz zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom i ratownikom pracującym na miejscu.

Źródło: Polskie Radio 24

Chcesz czytać nas częściej?

Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.

Kamila Ziółkowska jest dziennikarką i redaktorką działu wiadomości. Na portalu PolskieRadio24.pl przygotowuje materiały informacyjne dotyczące bieżących wydarzeń z całego świata, jednak to, co dzieje się w kuluarach polskiej polityki intryguje ją najbardziej. Interesuje się szeroko pojętą kulturą, sztuką oraz tematami społecznymi. Absolwentka dyplomacji oraz dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Doświadczenie w mediach zdobyła w redakcji prasowej, teraz przeniosła się do świata internetu.