Brak awansu na MŚ i co dalej? Punkt zwrotny dla reprezentacji Polski

Przed reprezentacją Polski nowe rozdanie. Przed kadrą Jana Urbana dwa mecze towarzyskie, a później walka w Lidze Narodów. Nad czym musi skupić się selekcjoner?

Maciej Walasek
Maciej Walasek
26.05.2026, 08:543 min czytania
Obserwuj w Google
Jan Urban na treningu reprezentacji Polski

Jan Urban na treningu reprezentacji Polski/ Foto: Grzegorz Wajda/REPORTER/East News

Pierwszy taki moment reprezentacji od 2014 roku

Reprezentacja Polski znalazła się w miejscu, w którym nie była od 12 lat. Po raz ostatni Biało-Czerwonych zabrakło na wielkiej piłkarskiej imprezie na mundialu w Brazylii w 2014 roku. Od tego czasu kibice przyzwyczaili się, do obecności naszej kadry na mistrzostwach świata lub Europy. W tym roku wróciliśmy do punktu wyjścia.

Porażka w finale baraży ze Szwecją spowodowała, że znaleźliśmy się w pewnego rodzaju punkcie zwrotnym. Nie uzyskanie awansu na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku jest nie tylko sportową porażką i pogrzebaniem nadziei, ale też brutalne zderzenie z rzeczywistością. Gdy inni będą przygotowywać się na czempionat, my będziemy koncentrować się na dwóch meczach towarzyskich.

31 maja Polska zagra z Ukrainą we Wrocławiu, a cztery dni później czeka ich spotkanie z Nigerią w Warszawie. Jedni nadal mogą przeżywać, że nie uczestniczymy w wielkim piłkarskim święcie, a drudzy będą zastanawiać się co dalej? Jedno jest pewne – pierwszą naszą stałą jest posada selekcjonera. Jan Urban otrzymał kredyt zaufania od Cezarego Kuleszy do 2028 roku. Możemy zapomnieć o kolejnym wyborze trenera i skupić się na tym, co najważniejsze, a więc na drużynie.

Pojedynek z Ukrainą i Nigerią stanowi idealny poligon doświadczalny. Gdy tak wiele mówiło się, że szkoleniowcy nie mają, kiedy sprawdzać nowych rozwiązań, bo ciągle coś, tak teraz mamy znakomite ku temu warunki. Jednym z pierwszych pytań, jakie można sobie postawić jest to: który z obecnych liderów zespołu będzie mógł dalej pełnić swoją funkcję przez kolejne dwa lata?

Jak wiemy, Robert Lewandowski przyjedzie na zgrupowanie reprezentacji. Sam przyznał, że będzie, aby oddać hołd zmarłemu niedawno asystentowi kadry - Jackowi Magierze. Pytanie co dalej? Kibice chcieliby, żeby kapitan poprowadził Biało-Czerwonych do kolejnego turnieju, czyli Euro 2028, ale na taką deklarację musimy jeszcze poczekać.

Co zrobi Jan Urban?

Z pewnością najbliższy czas będzie dla Jana Urbana okazją do sprawdzenia graczy, którzy do tej pory żyli w cieniu zespołu. Innym elementem, nad którym można się pochylić jest taktyka. W ostatnich latach fani mogli wypomnieć reprezentacji brak powtarzalności. Raz graliśmy w obronie, raz wysokim pressingiem, ale często gubiliśmy balans. Urban znany ze spokojnego podejścia musi pomyśleć nad systemem, który nie będzie zależał od indywidualnego przebłysku jednego czy dwóch piłkarzy.

We wrześniu wystartuje Liga Narodów, w której zagramy w Dywizji B. Te rozgrywki nie wybaczają błędów, a naszym głównym celem pozostanie powrót do elity. Jednocześnie należy pamiętać, że zacznie się też walka o koszyki w losowaniu grup eliminacji do Euro. W tym czasie selekcjoner będzie musiał skupić się na zgraniu formacji defensywnej i poszukaniu odpowiedniego ataku, mając z tyłu głowy, że Lewandowski może powiedzieć "pas". I co dalej?

Robert Lewandowski po meczu ze Szwecją

Robert Lewandowski po meczu ze Szwecją/ Foto: Grzegorz Wajda/REPORTER/East News

Wydaje się, że przyszłość reprezentacji Polski pod wodzą Jana Urbana może przebiec pod postacią tzw. kontrolowanej przebudowy. Mając pewnych zawodników, takich jak Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Jan Bednarek, Nicola Zalewski, czy wielka nadzieja polskiego futbolu Oskar Pietuszewski wiemy jedno – na pewno nie dojdzie do wielkiej kadrowej rewolucji. To będzie bardziej ewolucja.

Polski futbol nie zginie przez brak awansu na jedne mistrzostwa świata. Ale niesie za sobą ryzyko utknięcia w przeciętności. W tym miejscu przyda się czujne oko Jana Urbana, który musi w pełni wykorzystać nadchodzące miesiące. Mogą nieść za sobą odważne i być może trudne decyzje. Za jakiś czas zobaczymy, czy widać światełko świadczące o wyjściu z tunelu, czy może okażą się przednimi światłami lokomotywy.

Źródło: PolskieRadio24.pl

Chcesz czytać nas częściej?

Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.

Maciej Walasek

Maciej Walasek

Maciej Walasek jest wydawcą działu sport. Swoją przygodę z mediami rozpoczął w 2013 roku od małych portali, zajmujących się głównie Formułą 1. Od 2017 roku pracował w Onecie w dziale VOD, by po kilku miesiącach dołączyć do internetowej redakcji Radia ZET, gdzie był redaktorem w serwisie sportowym, prowadząc przez chwilę także dział motoryzacyjny. W 2025 roku związał się z Polskim Radiem. Odpowiada za koordynację pracy zespołu redakcyjnego, publikację materiałów, nadzór nad treściami oraz ich ekspozycję na stronie głównej serwisu.