Ma 18 lat i błyszczy w Bundeslidze. Jan Urban sprawdzi Kacpra Potulskiego
Ma dopiero 18 lat, a już cieszy się opinią wielkiego talentu. W tym sezonie Kacper Potulski uzbierał blisko 1000 minut w Bundeslidze. Co młody zawodnik może dać kadrze Jana Urbana?
Kacper Potulski/ Foto: Grzegorz Wajda/REPORTER/East News
Potulski skoczył na głęboką wodę
Jeszcze rok temu Kacper Potulski był znany głównie kibicom piłki młodzieżowej i wnikliwym obserwatorom Bundesligi. Dziś coraz częściej mówi się o nim jako o jednym z największych talentów polskiej defensywy i kandydacie do debiutu w reprezentacji prowadzonej przez Jana Urbana. 18-letni stoper Mainz znalazł się bardzo blisko pierwszego powołania do seniorskiej kadry.
Dla polskiej reprezentacji byłby to sygnał, że rozpoczyna się kolejny etap odmładzania zespołu. Urban od początku swojej pracy nie ukrywał, że chce stopniowo wprowadzać młodszych zawodników, szczególnie tych, którzy regularnie grają w mocnych ligach zagranicznych. A Potulski właśnie zaczyna należeć do tej grupy i niedługo może pójść śladami Oskara Pietuszewskiego, który robi furorę w FC Porto i zasłużył na powołanie do dorosłej kadry.
18-latek urodził się w Gdańsku i pierwsze piłkarskie kroki stawiał w akademii Lechii. Później trafił do Legii Warszawa, ale nie zdążył przebić się do pierwszej drużyny - w wieku zaledwie 15 lat zdecydował się na skok na głęboką wodę, jakim był transfer do FSV Mainz 05. Stołeczny zespół chciał zatrzymać go na dłużej, lecz Niemcy wydawały się lepszym kierunkiem rozwoju. Potulski szybko przeszedł kolejne szczeble akademii i w grudniu ubiegłego roku zadebiutował w Bundeslidze. Został najmłodszym Polakiem, który dokonał tego wyczynu.
Z Niemiec płyną zachwyty. "Maszyna"
Największe wrażenie robi jednak tempo jego rozwoju. Jeszcze niedawno grał w zespołach juniorskich i młodzieżowych kadrach Polski, lecz na przestrzeni zaledwie roku może pochwalić się występami w Bundeslidze i europejskich pucharach, sprawdzał go Jerzy Brzęczek w rewelacyjnie spisującej się kadrze U21. W sezonie 2025/2026 rozegrał kilkanaście spotkań w pierwszej drużynie Mainz, trafił do siatki w meczu z Bayernem, zebrał najwyższe noty z całej drużyny w starciu z Omonią Nikozja w Lidze Konferencji.
"Co za maszyna" - zachwycał się były trener ekipy z Moguncji, Duńczyk Bo Henriksen. Nie bez powodu, bo warunki młodego gracza to coś, co wyróżnia go od lat. Potulski mierzy 195 centymetrów, jest silny fizycznie, dobrze gra w powietrzu, ale to nie wszystko. Potrafi wyprowadzać piłkę, nie odstaje pod względem technicznym. Od początku gry w pierwszym zespole nie widać po nim wieku i braku doświadczenia. W Niemczech zwracają uwagę szczególnie na jego kulturę gry i pewność w rozegraniu, co w przypadku młodych stoperów nie zdarza się często. Zresztą wiele wskazuje na to, że Mainz to dla Potulskiego zaledwie przystanek - pojawiają się wieści, że jego nazwisko znalazło się już w notesach skautów czołowych europejskich klubów.
Dużym sygnałem dla samego zawodnika było również zainteresowanie Jana Urbana. Media informowały, że selekcjoner osobiście obserwował Potulskiego podczas meczu Mainz w Lidze Konferencji. Przełożyło się to na pierwsze w jego karierze powołanie do seniorskiej kadry. To pokazuje, że sztab reprezentacji traktuje go bardzo poważnie i widzi w nim potencjalnego zawodnika pierwszej reprezentacji już nie w odległej przyszłości.
Nieprzypadkowo mówi się o nim właśnie teraz. Polska kadra od dłuższego czasu ma problem z obsadą środka defensywy. Po latach gry Kamila Glika reprezentacja nadal szuka lidera obrony. Jan Bednarek i Jakub Kiwior pozostają podstawowymi stoperami, ale mecze barażowe pokazały, że ta para nie jest monolitem.
Potulski może być rozwiązaniem. Zaczyna karierę w jednej z najlepszych lig świata, oswaja się z piłką na wysokim poziomie. Dodatkowo przechodził przez wszystkie młodzieżowe reprezentacje Polski - od kadry U15 aż po U21.
Przyszły filar reprezentacji Polski?
Oczywiście wokół młodego obrońcy trzeba zachować spokój, lecz wydaje się, że nie jest to przypadek zawodnika, któremu do głowy uderzy woda sodowa. Polska piłka zna już historie graczy, którzy po kilku dobrych miesiącach byli przedstawiani jako przyszłe gwiazdy reprezentacji, a później nie wytrzymywali presji. Ryzyko niweluje jednak to, co jest jednym z największych atutów obrońcy - inteligencja i świadomość tego, co chce osiągnąć i jak to zrobić. Ważne będzie też regularne granie i dalszy rozwój w Mainz, ale na razie wszystko wskazuje jednak na to, że trafił do idealnego miejsca.
Potulski może spokojnie budować swoją pozycję. Już dziś portal Transfermarkt wycenia go na kilkanaście milionów euro, a niemieckie media coraz częściej wymieniają go jako jednego z najbardziej obiecujących młodych stoperów w lidze.
Powołanie dla 18-latka od Jana Urbana to nie tylko nagroda za bardzo dobry sezon, ale też sygnał, że selekcjoner wybiega myślami do przodu. Potulski oczywiście nie musi od razu stać się podstawowym zawodnikiem kadry. Już samo wejście do seniorskiej reprezentacji i treningi z najlepszymi mogą być jednak dla niego kolejnym ważnym krokiem. A patrząc na tempo jego kariery, trudno wykluczyć, że za kilka lat to właśnie wokół niego będzie budowana defensywa reprezentacji Polski.
Źródło: PolskieRadio24.pl
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Paweł Słójkowski jest redaktorem działu sportowego PolskieRadio24.pl. Specjalizuje się przede wszystkim w piłce nożnej oraz sportach walki. Publikuje artykuły na portalu, a także posty w mediach społecznościowych – na Facebooku i platformie X. W redakcji odpowiada głównie za przygotowywanie materiałów informacyjnych dotyczących bieżących wydarzeń, a także analiz. Zajmuje się również opracowywaniem depesz agencyjnych. W mediach pracuje od ponad dekady, zaczynał od tematów krajowych i zagranicznych, by z czasem skupić się na sporcie.