TYLKO U NAS

Tu Grbić może mieć największe problemy. Jedna wielka niewiadoma

Nikola Grbić staje przed nowym wyzwaniem z reprezentacją Polski. Ireneusz Mazur w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl ocenił sytuację w kadrze na sezon 2026.

Maciej Walasek
Maciej Walasek
26.05.2026, 11:094 min czytania
Obserwuj w Google
Nikola Grbić

Nikola Grbić/ Foto: Jarek Praszkiewicz/PAP

Maciej Walasek, PolskieRadio24.pl: Jaką miał Pan pierwszą myśl w głowie, kiedy przeczytał skład szerokiej kadry na sezon 2026?

Ireneusz Mazur, były selekcjoner reprezentacji Polski: - Pierwsza myśl była taka, że brakuje kilku postaci, które do tej pory funkcjonowały i to na kluczowych pozycjach. Powody są różne: niektórzy sami zrezygnowali, czy poprosili o przerwę lub sytuacje zdrowotne spowodowały, że ich nie ma. To na tyle szeroka kadra, że mamy część siatkarzy, którzy w ogóle nie są jeszcze sprawdzeni, a część już tak. Na pewno z zainteresowaniem czekam na to, z jakim skutkiem będzie funkcjonował ten zespół.

Na jakiej pozycji możemy mieć największe kłopoty?

Pewne problemy widzę w ataku. W tamtym roku duże nadzieje wiązaliśmy z Kewinem Sasakiem. Teraz mamy Dawida Dulskiego, który już pokazywał się w kadrze. Po występach we Francji, gdzie gra w Nicei wraca do reprezentacji z oczekiwaniami, że na dłużej może zagościć w kadrze. Mamy Bartłomieja Bołądzia, który w fazie finałowej PlusLigi zagrał bardzo dobre zawody. Jest też Bartosz Gomułka, który się pokazał. Jest grupa zawodników, z którymi możemy łączyć nadzieje, ale nie mamy 100-procentowej gwarancji, że ustabilizujemy skład na tej pozycji. Nikola Grbić będzie miał potrzebę wykreowania trójki-czwórki atakujących i z niej musimy mieć wyjściową dwójkę.

A czy któryś z młodych graczy, jak choćby Maksymilian Granieczny, Szymon Jakubiszak, czy Jakub Nowak mają szanse, aby na stałe zagościć w reprezentacji?

To wróżenie z fusów. W tych okolicznościach bardziej mamy oczekiwania, że ktoś się wylansuje. Cały czas to są tylko propozycje, a wiemy doskonale, że rozgrywki klubowe to jedno, a reprezentacja to drugie. Kadra ma dodatkowe wymagania, do których należy dołączyć presję. Na pewno będzie to ciekawy sezon, ale na tę chwilę trudno mi wskazać, kto zostanie nową gwiazdą. Osobiste nadzieje pokładam w Dulskim. Rok temu, czy dwa pokazał się z bardzo dobrej strony. Wierzyłem, że Nikola Grbić na niego postawi, powoływał go, ale wówczas finalnie nie znalazł uznania w oczach naszego selekcjonera.

Tak jak Pan powiedział to będzie ciekawy sezon. Będziemy mieć okazję, żeby zobaczyć Nikolę Grbicia w nieco innej roli. Gdy obejmował reprezentację Polski w 2022 roku miał na nią wizję, gdzie powoływał dobrze sobie znanych zawodników, z którym pracował za czasów prowadzenia ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Teraz musi przebudować zespół, wprowadzić nowe twarze.

Taki jest los trenera. Grbić miał nie tylko prawo, ale i obowiązek, gdy prowadząc klub, z którym zdobył m.in. Ligę Mistrzów wziął jego trzon do reprezentacji. Miał doskonałe rozeznanie, ponieważ pracował z tymi siatkarzami. Musimy pamiętać, że do zadań szkoleniowca należy również postawienie na określonych graczy. Jego rolą w trakcie prowadzenia kadry jest to, aby w każdym roku sięgać i patrzeć daleko w przyszłość, po to, żeby mieć zabezpieczenie wśród graczy. W związku z tym powinien szkolić siatkarzy na taką okoliczność, która pojawiła się w tym sezonie.

Nikola Grbić i Kamil Semeniuk

Nikola Grbić i Kamil Semeniuk/ Foto: KAROLINA MISZTAL/REPORTER/East News

A jak oceni Pan obecną sytuację, w której znajduje się Nikola Grbić?

To nie jest zła sytuacja. To naturalne formuły, które zdarzają się w sporcie. Część zawodników odpoczywa, część odchodzi, inni mają kontuzje. Trzeba wspomnieć, że mamy silną ligę i ona również rodzi gwiazdy, jak np. Gomułka w ostatnim okresie. Mamy też powrót Bartłomieja Lemańskiego na środku po paru ładnych latach. Czy Jakubiszak, który wylansował się na rozgrywkach ligowych. Jest to pewna kuźnia kształtowania siatkarzy i budowania formy poszczególnych graczy, czy dopracowywania formy sportowej i kariery reprezentacyjnej. Grbić musi postawić na konkretnych siatkarzy i konsekwentnie przygotowywać nas nie tylko do tegorocznych mistrzostw Europy, ale także przyszłorocznych Mistrzostw Świata, czy Igrzysk Olimpijskich w 2028 roku.

Nie mamy co współczuć Grbiciowi, bo ma z czego wybierać i ma pole do popisu. Oczywiście nie jest łatwo zastąpić pewnych graczy pokroju Marcina Janusza, ale moment naturalnej zmiany pojawił się w poprzednim sezonie. Grbić musi wykonać swoją pracę, ale nie jest w sytuacji, gdzie nie ma na kogo stawiać. Ma, tylko musi dokonać prawidłowej selekcji i sprawdzenia.

Dużych echem odbiła się sytuacja Norberta Hubera, który na 30 minut przed ogłoszeniem powołań zrezygnował z gry w kadrze, tłumacząc się problemami zdrowotnymi. Głośno mówił o tym Sebastian Świderski. Prezes PZPS mówił wprost, że czuje się oszukany.

Solidaryzuję się z prezesem Sebastianem Świderskim. To mój wychowanek, którego prowadziłem w czasach juniorskich, gdzie razem z nim i innymi siatkarzami zdobywaliśmy młodzieżowe mistrzostwo świata i Europy. Tak samo prowadziłem go w seniorskiej reprezentacji, dlatego znam jego ambicje. Jeżeli mówi takie słowa, to oznacza, że ta sytuacja musiała go naprawdę mocno dotknąć.

Wiemy, że Norbert Huber to utalentowany gracz, co wielokrotnie potwierdzał. Jednak forma w jakiej przekazał wiadomość pozostaje wiele do życzenia. Szkoda, bo cenię go jako siatkarza. Jeżeli faktycznie miał problemy zdrowotne, a można było przypuszczać, że ma, to można było załatwić tę sprawę w bardziej cywilizowany sposób.

Źródło: -

Chcesz czytać nas częściej?

Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.

Maciej Walasek

Maciej Walasek

Maciej Walasek jest wydawcą działu sport. Swoją przygodę z mediami rozpoczął w 2013 roku od małych portali, zajmujących się głównie Formułą 1. Od 2017 roku pracował w Onecie w dziale VOD, by po kilku miesiącach dołączyć do internetowej redakcji Radia ZET, gdzie był redaktorem w serwisie sportowym, prowadząc przez chwilę także dział motoryzacyjny. W 2025 roku związał się z Polskim Radiem. Odpowiada za koordynację pracy zespołu redakcyjnego, publikację materiałów, nadzór nad treściami oraz ich ekspozycję na stronie głównej serwisu.