Globalny wyścig zbrojeń. Chiny gonią Amerykę, Rosja zostaje w tyle
USA wciąż są militarnym hegemonem świata, ale Chiny szybko zmniejszają dystans, inwestując w potężną flotę i przygotowując się do rywalizacji na Pacyfiku. - Stany Zjednoczone mają najnowocześniejsze uzbrojenie i najszerszą jego paletę, Chiny - najliczniejszą armię. Natomiast Rosja po czterech latach wojny w Ukrainie ma, biorąc pod uwagę tylko siły konwencjonalne, potencjał kilkukrotnie mniejszy od USA - powiedział Witold Głowacki z portalu OKO.press.
2026-01-13, 21:06
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Chiny chcą dogonić USA w potencjale militarnym
- Po czterech latach wojny w Ukrainie, USA mają kilkukrotnie wyższy potencjał militarny od Rosji, biorąc pod uwagę tylko siły konwencjonalne
- Witold Głowacki podkreślił, że Stany Zjednoczone mają najsilniejsze na świecie wojska konwencjonalne
Stany Zjednoczone pozostają najsilniejszym militarnie krajem świata. To efekt nieprzerwanych modernizacji armii od czasów zimnej wojny, a także ogromnych wydatków na zbrojenia i stałego udziału w operacjach wojskowych na różnych kontynentach. Amerykański budżet obronny zbliża się do biliona dolarów rocznie i znacząco przewyższa wydatki pozostałych państw. Jak podkreślił Witold Głowacki, USA mają najsilniejsze wojska konwencjonalne na świecie. Dysponują najnowocześniejszym uzbrojeniem i najszerszą jego paletą - od lotnictwa, przez flotę, po wojska lądowe i systemy rakietowe. - Są to elementy, które sprawiają, że jest to wciąż najpotężniejsze militarnie państwo - powiedział gość Polskiego Radia.
Chiny z kolei mają obecnie największą armię świata pod względem liczby żołnierzy i w szybkim tempie modernizują swoje siły zbrojne. Pekin inwestuje przede wszystkim w marynarkę wojenną, lotnictwo oraz broń rakietową, przygotowując się do potencjalnej rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi na Pacyfiku. - Donald Trump jakiś czas temu rzucił hasło budowy największej w historii floty Stanów Zjednoczonych, co jest też jakąś odpowiedzią na chińskie zbrojenia. Bo Chiny, choć na zbrojenia wydają prawie trzy razy mniej niż Stany Zjednoczone, to bardzo mocno inwestują we flotę, we wszystkich jej odsłonach - od lotniskowców po małe jednostki do walki na wodach przybrzeżnych. I perspektywicznie ta flota może wyprzedzić najpotężniejszą dotąd na świecie flotę amerykańską - zaznaczył Głowacki.
Posłuchaj
Chiny chcą uzyskać potencjał do rywalizacji z USA
Chińskie władze otwarcie mówią o konieczności osiągnięcia gotowości bojowej do ewentualnej operacji przeciwko Tajwanowi. - Ponad rok temu prezydent Xi wyznaczył cel chińskiej armii, żeby w 2027 roku miała być gotowa do inwazji na Tajwan. Oczywiście nie wiemy, czy to oznacza, że w przyszłym roku chińskie władze chcą taką inwazję przeprowadzić, tylko że oczekują takiej gotowości - powiedział dziennikarz. Zaznaczył również, że Państwo Środka "niewątpliwie najwięcej w tej chwili inwestuje we flotę". - Chiny budują nowe lotniskowce, niszczyciele rakietowe, czyli podstawową siłę floty okrętowej i rakietowej. Rozwijają też łodzie podwodne. Starają się zyskać potencjał do możliwej rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi na Morzu Południowochińskim i na Pacyfiku - powiedział gość Polskiego Radia 24.
Ekspert ocenił także potencjał Rosji w tym zakresie. Zwrócił uwagę, że wojna w Ukrainie znacząco osłabiła rosyjskie siły konwencjonalne. Choć Moskwa nadal dysponuje dużą liczbą żołnierzy i sprzętu, konflikt pochłania ogromne zasoby finansowe, mobilizacyjne i przemysłowe. - Jeżeli chodzi o konwencjonalne siły, to w tej chwili, po czterech latach wojny w Ukrainie, jest miażdżąca, kilkukrotna przewaga ze strony Stanów Zjednoczonych. Ukraińcy bardzo osłabili Rosję. Choć Moskwa zaczęła tam uzyskiwać pewną przewagę, to ciągle wojna w Ukrainie to konflikt, który jest na granicy ich łącznych możliwości militarnych, zbrojeniowych, mobilizacyjnych, a także finansowych - podkreślił Witold Głowacki. Jego zdaniem wojna ta praktycznie całkowicie angażuje rosyjski potencjał militarny. - Gdyby nie potencjał nuklearny, porównywanie potencjału militarnego Rosji z potencjałem USA nie miałoby większego sensu - stwierdził.
Jedynym obszarem, w którym Rosja pozostaje równorzędnym rywalem dla Stanów Zjednoczonych, jest broń jądrowa. - Osobną kwestią są właśnie potencjały nuklearne. W tym przypadku jest jakiś rodzaj odwiecznego remisu między Rosją a Stanami Zjednoczonymi. Rosja ma nieco więcej głowic nuklearnych. Chiny w tym obszarze wciąż są słabsze, ale szybko zwiększają swój arsenał i budują nowe systemy rakietowe - podsumował dziennikarz.
- Trump: pieniądze ze sprzedaży ropy Wenezuela wyda tylko w USA
- Nowy porządek świata według Trumpa. "Strategiczna szansa dla Europy"
- Wenezuela, Grenlandia… a co dalej? Były szef CIA wskazuje kolejny cel Trumpa
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Agata Kowalska
Opracowanie: Robert Bartosewicz