Dramatyczna sytuacja chorych na SM
Wyrok: dożywocie. Stwardnienie rozsianie to nieuleczalna choroba układu nerwowego. Powoduje nieodwracalne zmiany w organizmie chorego. Prowadzi m.in. do zaburzeń czucia i problemów z chodzeniem.
2014-02-17, 15:22
Posłuchaj
Choć możliwości medyczne z roku na rok stają się coraz większe, nie odkryto jeszcze w pełni efektywnej metody leczenia stwardnienia rozsianego. Jednak wczesna diagnoza schorzenia pozwala na zatrzymanie postępu choroby.
- Najskuteczniejsze jest leczenie wdrożone jak najszybciej po zdiagnozowaniu choroby. Jak najszybsze zastosowanie terapii pozwala na zahamowanie procesu zapalnego, który uszkadza komórki nerwowe. Dlatego leczenie powinno być prowadzone tek długo, jak długo przynosi efekty – powiedziała w PR24 Magdalena Fac, Sekretarz Generalny Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.
Finansowanie leczenia
Zgodnie z nowymi przepisami, leczenie refundowane może trwać tylko 5 lat. Jest to duży problem dla osób cierpiących na stwardnienie rozsiane. Ocenia się, że dostęp do leczenia straci około tysiąca ludzi.
U każdej osoby cierpiącej na stwardnienie rozsiane postęp choroby przebiega inaczej. Jednak stały dostęp do leków może utrzymać chorego na SM w dobrej formie przez długi czas.
- Sprawia to, że osoba młoda pozostaje aktywna. Funkcjonuje na rynku pracy i jest zdolna do pełnienia swoich ról społecznych. Leczenie chroni przed postępem niepełnosprawności – dodał Gość PR24.
SM jest diagnozowane najczęściej u osób między 20. a 40. rokiem życia.
PR24/MP