Odkąd Indie zrzuciły jarzmo kolonialne i zaczęły funkcjonować na arenie międzynarodowej jako niepodległe państwo, ich znaczenie stale wzrasta. Wiąże się to z potencjałem demograficznym oraz gospodarczym kraju nad Gangesem. Indie są ogromnym państwem, podzielonym na 7 związków regionalnych oraz 25 stanów, gdzie jeden stan może być terytorialnie nawet dwa razy większy od Polski.
- W poszczególnych stanach mówi się różnymi językami. Trzeba sobie jednak uświadomić, że języki w Indiach wywodzą się z czterech odmiennych rodzin językowych. Mamy do czynienia z krajem, który jest jednym bytem politycznym, a ludzie mimo to zachowują swoją odrębność regionalną. Płynie stąd nauka dla nas, że w ramach Unii w żaden sposób nie tracimy naszej tożsamości narodowej – opisywał indyjską specyfikę w PR24 profesor Maria Krzysztof Byrski, wykładowca i kierownik Centrum Badań nad Euroazją w Collegium Civitas.
Maria Krzysztof Byrski foto: PR24/JW
Mimo swojej wielkości i potencjału Indie pozostają w cieniu innego giganta kontynentu azjatyckiego - Chin. Państwo Środka stanowi temat nieustannych rozważań oraz dywagacji politycznych, a także odniesień i dostosowania polityki zagranicznej, nawet Stanów Zjednoczonych. O Indiach słyszy się zdecydowanie mniej, a przecież także i one są czołowym graczem polityczno-gospodarczym w regionie azjatyckim.
- Jeśli chodzi o Azję to najważniejsze sprawy rozgrywane są w trójkącie: Indie, Chiny i Stany Zjednoczone. Wszyscy inni próbują przy tej grze ugrać swoje. Jeszcze Japonia ma coś do powiedzenia, więc „flirty” japońsko-indyjskie są bardzo ciekawe. Hindusi starają się też zjednoczyć sobie chińskie flanki – mówił Gość PR24.
PR24