more_horiz

Lawina górniczych protestów

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2014 12:55
Górnicy protestują na północy Polski i na Śląsku. Ewa Kopacz rozmawiała już na ten temat z ministrem gospodarki, teraz czeka ją spotkanie z wojewodą śląskim. Premier zleciła także wykonanie specjalnego raportu odnośnie sytuacji w branży górniczej.
Audio
  • 25.09.14 Tomasz Jaroszek: „Będziemy mieli starcie polityczne i moment, gdy powrócił problem górnictwa nie jest przypadkowy (…)”
Lawina górniczych protestów
Foto: flickr/Alberto Ferrante

Blokada przejścia granicznego Braniewo-Mamonowo, podziemny strajk w kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu – tak polscy górnicy protestują przeciwko importowi węgla z Rosji i zamykaniu zakładów. Eksperci przyczyn kłopotów sektora górniczego upatrują w sposobie prowadzenia spółek, a najwięcej na nierentowności traci budżet państwa i sami obywatele.

Jeremi
Jeremi Mordasewicz, Roland Paszkiewicz i Tomasz Jaroszek, foto: PR24/PJ

– Dotowanie górnictwa w całym okresie transformacji jest szkodliwe dla polskiej gospodarki. Skoro dotujemy nisko rentowne sektory, to wyżej rentowne sektory, które pozwalałyby nam na szybszy rozwój i modernizację, muszą ponieść koszty – ocenił w PR24 Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Górnicy wyczuli moment

Roland Paszkiewicz wskazuje, że górnicy wybrali bardzo dobry czas na protesty, a branżę górniczą określił mianem skansenu, gdzie obowiązują przestarzałe przepisy.

– Karta górnika jest przepisem z roku 1981 i mało jest w Polsce miejsc, gdzie tak długo w niezmienionej formie przetrwały jakiekolwiek regulacje. Branża nadal pozostaje wyjęta z obiegu gospodarczego i żyje swoim życiem, bez względu na to, co dzieje się z koniunkturą na świecie – powiedział ekspert ekonomiczny.

– Będziemy mieli starcie polityczne i moment, gdy powrócił problem górnictwa nie jest przypadkowy. Teraz mamy nową premier i to jest idealna chwila na wywalczenie czegoś przez górników – uzupełnił Tomasz Jaroszek, dziennikarz ekonomiczny.

Zapraszamy do odsłuchania audycji Krzysztofa Rzymana!

PR24/GM

Zobacz także

Zobacz także