Rosja przed Igrzyskami

Już niedługo, już za chwilę rozpoczną się Igrzyska Olimpijskie. 7 lutego Soczi zamieni się w zimową stolicę sportu. Olimpiada to jest okazja, by skupić uwagę opinii publicznej na problemy wewnętrzne Rosji.

2014-01-31, 15:16

Rosja przed Igrzyskami
. Foto: flickr/herlock77 (James)

Posłuchaj

31.01.14 Aleksandra Zielińska, Maciej Jastrzębski. i Krzysztof Renik o politycznych aspektach Olimpiady w Soczi
+
Dodaj do playlisty

Rosjanie uważają, że przynajmniej raz w życiu każdy pojechać do Soczi.  O organizowanych w Rosji Igrzyskach Olimpijskich można rozmawiać na wielu płaszczyznach. Pojawiają się konteksty polityczne, ekonomiczne i kwestie bezpieczeństwa. Przywódcy niektórych państw zachodnich odmówili uczestnictwa w ceremonii otwarcia.

–  Mieszkańcy rosyjskiej stolicy starają się zapomnieć o różnego rodzaju zagrożeniach i nieprzyjemnych sprawach, które związane są z przygotowaniami do olimpiady w Soczi. Wszyscy mają nadzieję na wielkie sukcesy swoich sportowców i liczą na medale olimpijskie – powiedział  Maciej Jastrzębski, korespondent Polskiego Radia w Moskwie.

Igrzyska olimpijskie, a korupcja

Moskwa boryka się z problemem korupcji. Przygotowania olimpijskie kosztowały Rosję około 50 – 60 miliardów dolarów. Soczi jest kultowym miejscem wypoczynkowym.

–  Korupcja w Rosji jest wszechobecna. Obiecywano, że Igrzyska Olimpijskie w Soczi nie wyniosą więcej niż 12 miliardów dolarów. Budżet państwa przeznaczył 17 miliardów na przygotowania do olimpiady. Władze informują, że w rozbudowę infrastruktury i budowę obiektów olimpijskich wzięli udział prywatni przedsiębiorcy – dodał Maciej Jastrzębski.

Prawa w Rosji

Rok po reelekcji Władimira Putina podstawowe prawa człowieka takie jak wolność słowa, zgromadzeń i zrzeszania się zostały poważnie ograniczone. Niestety łamanie praw w Rosji ostatnio stało się bardzo powszechne.

- W Rosji mamy do czynienia z bardzo radykalną strategią władz. Ograniczono wszelkie przejawy społeczeństwa obywatelskiego na terenie kraju. Wprowadzono szereg restrykcyjnych praw, które ograniczają wolność wypowiedzi, stowarzyszania się i zgromadzeń. Aktywiści nie mają możliwości do tego, by tworzyć zgromadzenia - powiedziała  Aleksandra Zielińska, Amnesty International.

PR24/Paulina Olak

Polecane

Wróć do strony głównej