Rozbiór Ukrainy?

Zachodni dyplomaci twierdzą, że plebiscyty niepodległościowe na wschodzie Ukrainy są nielegalne. Unia Europejska rozszerza sankcje dyplomatyczne i zarzuca Moskwie destabilizację na wschodzie i południu Ukrainy, aby nie dopuścić do wyborów prezydenckich w tym kraju.

2014-05-13, 10:40

Rozbiór Ukrainy?
. Foto: EPA/MAXIM SHIPENKOV

Posłuchaj

13.05.14 Dr Andrzej Szeptycki: „Polityka Rosji na najbliższe tygodnie nie jest jeszcze w pełni zdefiniowana (…)”
+
Dodaj do playlisty

Unijne sankcje dyplomatyczne dotyczyć będą głównie prorosyjskich separatystów. Zostaną oni objęci zakazem wjazdu do państw Wspólnoty, a ich aktywa finansowe ulegną zamrożeniu. W kwestii restrykcji gospodarczych na razie brak porozumienia wśród państw członkowskich.

Rosja nie uznaje, ale szanuje

Referenda w Doniecku i Ługańsku pokazały miażdżącą przewagę zwolenników niepodległości tych regionów. Zachodni komentatorzy i dyplomaci wprost zakwestionowali legalność plebiscytów. Nie uznała ich również Rosja, ale zastrzegła, że wynik szanuje.

– Polityka Rosji na najbliższe tygodnie nie jest jeszcze w pełni zdefiniowana. Rosja nie zostawi tych dwóch regionów, ale polityka Putina względem nich będzie zależała od kilku czynników: od tego, co będzie się działo na miejscu, a także szerszego kontekstu geopolitycznego. Istotny wydaje mi się incydent z wicepremierem Rosji, który utknął w Naddniestrzu, ponieważ ani Rumunia, ani Ukraina nie chciały przepuścić go przez swoją przestrzeń powietrzną – oceniał w PR24 dr Andrzej Szeptycki z Instytutu Spraw Międzynarodowych UW.

Wybory prezydenckie a prorosyjscy separatyści

Sytuacja  w odwodach donieckim i ługańskim daleka jest od stabilności, co może wpłynąć na ukraińskie wybory prezydenckie. W regionach tych wybory mogą w ogóle nie mieć miejsca.

– Wybory nie wszędzie się odbędą. Separatyści dość wyraźnie kontrolują kilka miast, a w niektórych sytuacja jest dość niestabilna, co może pozwolić potem na kwestionowanie wyników wyborów. Zwłaszcza, że prorosyjscy kandydaci wycofali się, a w pozostałych wschód nie za bardzo się odnajduje – mówił Gość PR24.

Gra Władimira Putina

Prezydent Rosji zdaje się wahać w swoim postępowaniu, czego dowodem jest zmiana jego stosunku do separatystów. Władimir Putin odciął się od nich i referendów, a także wspomniał o wyborach na Ukrainie.

– Strategia Putina ma na celu zrobienie, mimo trudnej sytuacji, dobrego wrażenia na państwach zachodnich. Unia Europejska bardzo chce żyć ze wszystkimi w zgodzie, co jest wpisane w jej istnienie. Deklaracje rosyjskie są dla Unii istotne i z tego względu się pojawiły, aby pokazać, że z Rosją nadal warto rozmawiać – powiedział dr Andrzej Szeptycki.      

PR24/Grzegorz Maj

Polecane

Wróć do strony głównej