Ukraina coraz bliżej Europy
Ukraina zwraca się ku Europie za sprawą elekcji Petra Poroszenki na prezydenta kraju. Nowy elekt ma przed sobą dużo pracy. Poroszenko musi między innymi rozwiązać wewnętrzny kryzys na Ukrainie, a także kontynuować proces stowarzyszania z Unią Europejską.
2014-05-29, 12:17
Posłuchaj
Petro Poroszenko zwyciężył wyborach prezydenckich w pierwszej turze i zdeklasował kontrkandydatów. „Król czekolady” przed elekcją mógł być już pewny zwycięstwa. Ukraińskie wybory prezydenckie okazały się także rekordowe pod względem frekwencji.
– Wybory prezydenckie na Ukrainie były wyjątkowe z kilku względów. W wyborach wzięło udział ponad 60 proc. obywateli Ukrainy w uogólnionej skali całego kraju. Podczas wyborów miała miejsce także specyficzna, karnawałowa atmosfera. Na Ukrainie nie było od dawna wyborów, w których wynik byłby tak przewidywalny – mówiła w PR24 Olena Babakova z Redakcji Ukraińskiej Polskiego Radia.
Obietnice Poroszenki
Deklaracje przedwyborcze Petra Poroszenki obejmowały między innymi przywrócenie pokoju i spokoju na wschodzie Ukrainy. Należy jednak rozdzielić program nowego prezydenta od jego faktycznych możliwości w obecnej sytuacji kraju.
– Poroszenko nie ma zbyt klarownego programu, co robić z Ukrainą w kontekście reform i stosunków międzynarodowych, za co został nieco wyśmiany przez alternatywne media. Najbardziej przejrzystym punktem w jego programie był fakt chęci integracji z Unią Europejską. Ukraina nie jest republiką prezydencko-parlamentarną, lecz parlamentarno-prezydencką. W tej chwili w parlamencie dominuje partia Julii Tymoszenko i teraz praktycznie od tej siły politycznej będzie zależał rozwój sytuacji na wschodzie kraju – tłumaczyła Gość PR24.
„Wojna gazowa”
Rosyjski Gazprom postawił Ukrainie ultimatum w kwestii dostaw gazu. Jeśli Kijów nie ureguluje zaległych opłat za surowiec, to wówczas Rosjanie odetną dopływ gazu do kraju. Zatem Petro Poroszenko musi rozwiązać także problem energetyki kraju.
– Energetyka jest sprawą priorytetową dla państwa ukraińskiego. Możemy mówić o dywersyfikacji dostaw paliw do Ukrainy, ale niestety nasz kraj nie jest w takiej sytuacji jak Polska. Łupki są bardzo odległą perspektywą, a kupowanie gazu z Unii Europejskiej może stanowić jedynie uzupełnienie tego, co Ukraina pobiera z Rosji. Tak czy inaczej z Gazpromem trzeba będzie się dogadać, a Poroszenko zapowiedział, że z Moskwą będzie rozmawiał – powiedziała Olena Babakova.
PR24/Grzegorz Maj