Nowa "Lalka" wkrótce w kinach. "To poczucie odpowiedzialności"
Pod koniec wrześnią do kin wejdzie nowa filmowa adaptacja "Lalki". To kolejne opracowanie słynnego dzieła Bolesława Prusa, w którym w rolach głównych zobaczymy Marcina Dorocińskiego jako Wokulskiego i Marka Kondrata jako Ignacego Rzeckiego. - To spełnienie marzeń - mówił reżyser Maciej Kawalski podczas spotkania z publicznością, jakie odbyło się w Warszawie.
2026-04-16, 08:27
Nowa "Lalka" coraz bliżej. "Trzeba podejść do tego z uczciwością"
- Mnie się zawsze marzyło malowanie na dużej sztaludze, z doskonałym zespołem, świetną obsadą, z wielką historią, która jest bardzo nośna. To fantastyczna praca - tłumaczył Kawalski.
Reżyser powiedział Polskiemu Radiu, że nie chciał "zrobić trawestacji" klasycznej powieści Bolesława Prusa i zależało mu na oddaniu ducha tej historii i jakimś jej wykorzystaniu. - To poczucie dużej odpowiedzialności bardzo nas niosło, przez cały proces - zaznaczył.
Stwierdził też, że praca nad nową wersją opowieści o miłości bogatego kupca do zubożałej artystki wymagała od zespołu zapomnienia o tym, że ta wielka polska powieść była wielokrotnie już adaptowana. - Trzeba do tego podejść z uczciwością, zrobić to najlepiej, jak potrafimy, i najlepiej, jak czujemy. Tak, by było to wielkie przeżycie emocjonalne - dodał.
Dowiedz się więcej:
W postać Stanisława Wokulskiego wcielił się Marcin Dorociński. Aktor przyznał, że było to dla niego ogromne wyzwanie. Zwrócił uwagę, że obawiał się, czy sprosta wyobrażeniom o Wokulskim, jakie mają wszyscy, którzy tę książkę czytali i widzieli poprzednie adaptacje. - Pomyślałem: kiedy, jak nie teraz? Następna "Lalka" za pięćdziesiąt lat. Każdy ma prawo do swojej "Lalki". Myślę, że nasza spełni nadzieje, bo to film bardzo emocjonalny - wyjaśnił aktor.
Rzecki, jakiego jeszcze nie było
W postać Ignacego Rzeckiego wcielił się natomiast, po prawie 20 latach nieobecności na planie filmowym, Marek Kondrat. Aktor mówił, że zdecydował się zagrać w nowej "Lalce", ponieważ adaptacja powieści "dawała mu szansę na odbycie wyjątkowej podróży".
- To było spotkanie z jakąś przestrzenią. Począwszy od utworu, który jest dla mnie najwspanialszym utworem w polskiej literaturze. Po wtóre, mam z nim do czynienia od kiedy zacząłem rozpoznawać ludzi dookoła siebie. Dosłownie wszyscy aktorzy, ze wszystkich realizacji filmowych tej powieści, byli gośćmi mojego domu, albo ja bywałem u nich. Odbyła się jakaś podróż. Jak się to wszystko skleiło razem, to pomyślałem: właściwie nie ma argumentów przeciw - opowiadał.
W rozmowie z Polskim Radiem słynny aktor tłumaczył, że chciał pokazać postać subiekta w oryginalny sposób. - Postanowiłem udać się w przeszłość żołnierską tej postaci, czyli taki grunt, który łączy Wokulskiego rzetelnością, pewną postawą, taką charakterną, typową dla postawy żołnierskiej - oznajmił.
Posłuchaj
Izabelę Łęcką w nowej adaptacji zagrała Kamila Urzędowska. Na ekranie zobaczymy także między innymi: Agatę Kuleszę jako panią Meliton, Andrzeja Seweryna jako Tomasza Łęckiego, Maję Komorowską jako prezesową Zasławską.
Premiera filmu odbędzie się 28 września, a w kinach nową "Lakę" będzie można oglądać od 30 września.
Czytaj także:
- Dlaczego Bolesław Prus nadał powieści tytuł "Lalka"? Wszystko zaczęło się od kryminalnej zagadki
- Lalka w "Lalce" Prusa, czyli XIX wiek z perspektywy zabawek
Źródła: Polskie Radio/mbl