Miejscem 20. międzynarodowej konferencji nt. epidemii AIDS było Melbourne. Spotkanie odbyło się mimo zestrzelenia nad Ukrainą samolotu, na którego pokładzie znajdowało się około stu specjalistów od HIV/AIDS. Wśród ofiar katastrofy znalazł się Holender Joep Lange, który pracował nad rozwojem terapii antyretrowirusowej.
Każdy może być ofiarą
Organizatorzy konferencji w kontekście przeciwdziałania epidemii HIV/AIDS podkreślali, że najważniejsza jest walka z dyskryminacją i piętnowaniem nosicieli wirusa, którym może być praktycznie każdy.
– W tej chwili nie mówimy już o grupach ryzyka, a o ryzykownych zachowaniach. W tym kontekście HIV dotyczy każdego. Człowiek może tylko wybrać czy będzie zakażony, czy nie. Każda osoba, która chociaż raz w życiu miała ryzykowne zachowanie, może być zakażona – mówiła w PR24 dr Beata Zawada z Krajowego Centrum ds. AIDS.
Leczenie w Polsce
Wiele mówi się o profilaktyce, ale często brakuje informacji o sposobie leczenia chorej już na AIDS osoby. Stosowane są głównie środki farmakologiczne o charakterze antyretrowirusowym, które zapobiegają namnażaniu się wirusa w organizmie żywiciela. W Polsce każdy chory na AIDS ma prawo do leczenia, które finansowane jest w ramach programu zdrowotnego.
– W Polsce nie ma kolejki oczekujących do leczenia i pacjent wybiera sobie miejsce leczenia. Ośrodki specjalistyczne rozlokowane są na terenie wszystkich województw i pracują tam nasi polscy specjaliści. Chorzy są leczeni na światowym poziomie. Od rozpoznania choroby do śmierci upływa teraz wiele dziesiątek lat. Leki są coraz lepsze i mniej szkodliwe dla pacjenta – wskazywała Gość PR24.
Stop dyskryminacji!
Największym problemem chorych na AIDS często nie jest sam wirus, ale napiętnowanie ze strony środowiska. Ludzie z pozytywnym wynikiem testu na HIV są praktycznie zepchnięci na margines życia społecznego. Z tego względu wiele osób nie poddaje się badaniu na obecność wirusa.
– Ludzie boją się być naznaczeni i wskazani, ale zapominają, że mają możliwość pozostania anonimowymi, co gwarantuje polskie prawo. Pacjent może wykonać anonimowo test i zastrzec swoje dane. Wyjątkiem jest leczenie, ale to tylko wiadomość dla lekarzy i osób opiekujących się chorym – powiedziała dr Beata Zawada.
PR24/GM