Rosja wznawia wyścig zbrojeń
Rosyjski MSZ wydał oświadczenie o zerwaniu traktatu o zbrojeniach konwencjonalnych. – To reakcja na przywiezienie do Łotwy ciężkiego amerykańskiego uzbrojenia – stwierdził w Polskim Radiu 24 dr Piotr Wawrzyk z Uniwersytetu Warszawskiego.
2015-03-11, 14:06
Posłuchaj
Traktat o zbrojeniach konwencjonalnych został zawarty w listopadzie 1990 roku między państwami NATO a krajami Układu Warszawskiego. Dokument określał limity liczebności kluczowych kategorii broni konwencjonalnej jak czołgi i artyleria na terytorium od Atlantyku po Ural. Rosyjski MSZ zapowiedział, że całkowicie kończy działalność w ramach traktatu sprzed 25 lat.
Dr Piotr Wawrzyk z Uniwersytetu Warszawskiego stwierdził w Polskim Radiu 24, że Rosja odpowiada w ten sposób na amerykańską dostawę ciężkiego uzbrojenia do Łotwy w ramach wsparcia państw bałtyckich na wypadek rosyjskiej agresji.
– Minister Ławrow zapowiedział, że w przypadku dostawy uzbrojenia podejmie adekwatne kroki i zerwanie traktatu jest takim działaniem. W ten sposób Rosja chce postraszyć Europę i pokazać, że Moskwa niczego się nie boi – ocenił ekspert.
Zdaniem gościa PR24, Władimir Putin jest obecnie na tyle nieobliczalnym politykiem, że trudno przewidzieć jego kolejne posunięcia.
– Dla Putina nie ma granic ani prawnych, ani formalnych, ani faktycznych, o czym świadczy zajęcie Krymu. Brak odpowiedniej reakcji ze strony Europy i Stanów Zjednoczonych zachęca tylko rosyjskiego przywódcę do coraz większej eskalacji napięcia i pojawia się pytanie, czy pójdą za tym kroki militarne – powiedział dr Piotr Wawrzyk.
Polskie Radio 24/gm