Liberalna demokracja w odwrocie
Arabska wiosna, która rozpoczęła się pięć lat temu miała wprowadzić demokrację w krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Po ostatnich wydarzeniach, do których doszło w stolicy, Tunezji można odnieść wrażenie, że właśnie nastąpił symboliczny koniec budowy arabskich demokracji.
2015-03-25, 20:01
Posłuchaj
Brutalny zamach, do którego doszło w Muzeum Narodowym w Tunisie, przeraził nie tylko Tunezyjczyków. Od dawna obawiano się zarówno ataków terrorystycznych, jak i ewentualnego osunięcia się państwa w rządy autorytarne.
Zdaniem socjologa dra Łukasza Pawłowskiego modelu liberalnej demokracji, który występuje w państwach Europy Zachodniej i w Ameryce Północnej nie da się przenieść do krajów arabskich.
- Obawiam się, że próby wdrażania demokratycznych struktur w krajach Afryki Północnej zakończą się fiaskiem. Pojawia się także pytanie czy te państwa w ogóle chcą iść drogą demokracji zachodniej. Tunezja jest jedynym państwem, który chce kontynuować ten proces. Warto dodać, że zejście z tej drogi nie musi łączyć się z wojnami domowymi czy z chaosem w tym kraju – ocenił dr Łukasz Pawłowski z „Kultury Liberalnej”.
Socjolog dodał, że demokracja to coś więcej niż tylko wybory. – To, co w systemie demokratycznym jest najważniejsze to poszanowanie kultury politycznej i rządy prawa – wyjaśnił socjolog.
Polskie Radio 24/op