Tunezja odgradza się od Libii
Rząd w Tunisie odgradza się od pogrążonej w chaosie Libii murem granicznym. – Tego typu budowle spełniają funkcje propagandowe – mówił w Polskim Radiu 24 prof. Włodzimierz Fehler z Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. To właśnie od strony południowo-wschodniego sąsiada do Tunezji przybyli terroryści odpowiedzialni za ostatnie zamachy.
2015-07-10, 16:44
Posłuchaj
– Z historii wiemy, że takie budowle jak Linia Maginota czy Wał Atlantycki, spełniły zadanie propagandowe. Dawały poczucie bezpieczeństwa tym, którzy je wznosili. Władze mogły pokazać w ten sposób, że działają, ale w starciu z realnymi zagrożeniami barykady okazały się mało skuteczne – wskazywał w Polskim Radiu 24 prof. Włodzimierz Fehler.
Ekspert z Instytutu Nauk Społecznych i Bezpieczeństw Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach, podkreślał, że nie zawsze odgradzanie się od niebezpiecznego sąsiada jest nieefektywne. – Tutaj przykładem są fortyfikacje pomiędzy Izraelem a Autonomią Palestyńską. Budowa muru przynosiła znaczny spadek liczby zamachów – tłumaczył gość Polskiego Radia 24.
Rząd w Tunisie, planując budowę umocnień na 160-kilometrowej granicy z Libią, chce zminimalizować ryzyko przedostawania się na swoje terytorium terrorystów. W marcowym zamachu w Tunisie i czerwcowym w Susie, zginęło kilkadziesiąt osób.
Więcej w całości rozmowy z prof. Włodzimierzem Fehlerem.
Polskie Radio 24/mp